|
1 sierpnia 1944 roku, w stolicy o 17.00 wybiła
godzina "W" - rozpoczęło się Powstanie Warszawskie. Przeciwko
żołnierzom niemieckim w liczbie około 16 tys. stanęło około 50 tys.
powstańców. Niestety, zaledwie 5 tys. polskich żołnierzy było dobrze
uzbrojonych, Niemcy natomiast dysponowali bronią pancerną, artylerią
i lotnictwem. To zaważyło na końcowym efekcie powstania, które
zakończyło się po 63 dniach...
Dla stolicy walka o wolność była czymś oczywistym - jej mieszkańcy
chcieli odpłacić Niemcom za bombardowania we wrześniu 1939 r., za 5
lat ciężkiej okupacji z łapankami, upokorzeniem i egzekucjami.
Podjęcie walki miało przyspieszyć wyzwolenie miasta, a zarazem
wyjaśnić sytuację polityczną. Polacy chcieli objąć władzę nad
Warszawą przed wkroczeniem Armii Czerwonej, gdyż wtedy Rosjanie
musieliby tę władzę zaakceptować bądź złamać ją siłą "na oczach"
całego świata. Pod koniec lipca wojska radzieckie dotarły nad Wisłę,
a na miasto z radzieckich samolotów spadały ulotki wzywające do
walki z okupantem, zaś Niemcy zaczęli opuszczać Warszawę.
31 VII 1944 r.
- poniedziałek
Pułkownik Antoni Chruściel "Monter" (przywódca powstania) otrzymał
od Tadeusza Bora-Komorowskiego (komendant główny Armii Krajowej)
rozkaz: "Jutro o piątej po południu rozpocznie pan działania".
1 VIII 1944 r.
- wtorek
Rozpoczęcie powstania w
Warszawie komendant Okręgu Warszawskiego AK wyznaczył na godz. 17°°.
Jednak potyczki rozpoczęły się tego dnia znacznie wcześniej:
pierwsze starcie miało miejsce na Żoliborzu już o godzinie 13:50
(przyjmuje się, że człowiekiem, który "rozpoczął Powstanie
Warszawskie" był kpr. pchor. "Marek Świda" - Zdzisław Sierpiński,
żołnierz plutonu 226. z 9. Kompanii Dywersji Bojowej "Żniwiarz").
Również w Śródmieściu i na Woli walkę rozpoczęto przed wyznaczonym
czasem - około godz. 16:30.
O godzinie 17°° pozostałe
oddziały Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej przystąpiły do
realizacji zadań objętych planem "Burza". W pierwszym szturmie
opanowano wiele obiektów we wszystkich dzielnicach Warszawy, jednak
nie zdołano zdobyć tych najważniejszych: mostów Poniatowskiego,
Kolejowego, Kierbedzia i przy Cytadeli, nie zdobyto żadnej z
warszawskich stacji telefonicznych, nie opanowano lotnisk, koszar i
głównych siedzib niemieckich władz okupacyjnych, m.in. komendanta
garnizonu.
Szturm na siedzibę Komendy
Sipo i SD w al. Szucha 25, wykonany z dwóch kierunków został krwawo
odparty. Nie wykorzystano głównego atutu AK: zaskoczenia. Niemcy już
o godz. 16°° wiedzieli o mającym nastąpić wybuchu powstania [o tej
godz. do Geibla zadzwonił anonimowy oficer Luftwaffe, któremu jego
polska kochanka podała dokładny termin rozpoczęcia walk]. W związku
z ostrzeżeniem SS-Brigadeführer Geibel i gen. Stahel postawili
podległe im warszawskie jednostki Wehrmachtu, SS i policji w stan
pełnej gotowości alarmowej.
Kilka obiektów - w tym
PAST-ę na ul. Zielnej - wzmocniono w ostatniej chwili dodatkową
załogą. Na miasto wysłano wzmocnione patrole Schutzpolizei. Pod wieczór Warszawa
rozpadła się na kilka odrębnych ognisk walki, oddzielonych siłami
nieprzyjaciela.
Praga została całkowicie
odcięta od lewobrzeżnej Warszawy. AK-owskie załogi: Żoliborza,
Ochoty, północnego Mokotowa, Sielc i Sadyby opuściły dzielnice
częściowo wycofując się do podwarszawskich lasów. Pułk "Baszta"
utrzymał teren południowego Mokotowa, po kilku dniach poszerzając
stan posiadania.
Na Ochocie pozostały
jedynie oddziały por. "Gustawa" i ppor. "Stacha", na Żoliborzu
odział rtm. "Żmii".
Na Woli kompania Kedywu
Okręgu "Kolegium A" ppor. "Stasinka" zdobyła wielkie magazyny
żywności i mundurów Waffen-SS przy ul. Stawki 4 [magazyny firmy
"Bacutil". W magazynach zdobyto znaczne ilości "panterek", w które
umundurowało się zgrupowanie "Radosław".
W pierwszym szturmie o
godzinie "W" według ocen historyków wzięło udział od 1500 do 3500
żołnierzy [z 45.000 żołnierzy warszawskiej AK tylko tylu było
uzbrojonych]. Tym 70 plutonom wyznaczono za zadanie zdobycie około
180 niemieckich obiektów w stolicy. Straty słabo uzbrojonych
oddziałów w wyniku pierwszego uderzenia były bardzo wysokie - blisko
2000 zabitych i rannych. Niektóre oddziały AK już 1 VIII wieczorem
praktycznie przestały istnieć...
W nocy z miasta do
okolicznych lasów wyszło około 5000 żołnierzy.
Na wieść o wybuchu w
Warszawie powstania, Reichsführer SS Heinrich Himmler nakazał
egzekucję więzionego w KL Sachsenhausen byłego Komendanta Głównego
AK gen. Stefana "Grota" Roweckiego - okoliczności jego śmierci nie
zostały do dziś w pełni wyjaśnione...

2 VIII 1944 r. - środa
Zdobycie PWPW na Starym
Mieście, które już całkowicie oczyszczono z Niemców.
W Śródmieściu, w trzecim
szturmie baon "Kiliński" zdobył gmach Poczty Głównej na pl.
Napoleona, opanowano Arbeitsamt na pl. Małachowskiego oraz szereg
mniejszych obiektów. W czasie walk o Pocztę, przy ul. Boduena 2
zdobyto również niemieckie działo pancerne Jagdpanzer 38(t) "Hetzer",
nazwane później "Chwat".

Na Mokotowie Niemcy
wymordowali ok. 500 więźniów w więzieniu przy Rakowieckiej oraz
jezuitów z Domu Zakonnego. Potyczka oddziałów z Ochoty pod Pęcicami.
Wszystkich wziętych tam do niewoli żołnierzy AK Niemcy mordują.
Na Woli w nocy zbudowano
szereg barykad zamykających miasto od zachodu. Barykadami przecięto
m.in. ul. Wolską, Żytnią, Okopową oraz Górczewską. W rejonie
Okopowa-Mireckiego żołnierze baonu "Zośka" zdobywają dwa niemieckie
czołgi typu "Panter", z których utworzony zostaje pluton pancerny
"Wacek".

Na Powiślu opanowano już
cały kompleks Elektrowni Miejskiej, na Czerniakowie oddziały kpt.
"Kryski" zdobyły gmach ZUS.
Oddziały Mokotowa i
Żoliborza nie zdołały opanować kluczowych pozycji w tych
dzielnicach. Wieczorem ppłk. "Żywiciel" wyprowadził większą część
swoich oddziałów do Puszczy Kampinoskiej. O świcie 2 VIII żołnierze
Grupy "Kampinos" kpt. "Szymona" stoczyli bez powodzenia ponad
pięciogodzinną ciężką walkę o lotnisko Bielany. Straty po obu
stronach były bardzo wysokie: "Szymon" wycofał się tracąc ponad 30
zabitych i 47 rannych.
Tego dnia za Wisłą - ku
zaskoczeniu wszystkich - ucichł front... Stalin wydał Rokossowskiemu
tajny rozkaz, o powstrzymaniu ofensywy na Warszawę i przejściu Armii
Czerwonej do "aktywnej obrony".

3 VIII 1944 r. -
czwartek
O świcie Żoliborz został
ponownie obsadzony przez oddziały AK ppłk. "Żywiciela". Dzięki
zdobyciu Pałacu Blanka pl. Teatralny stał się południową linią
obrony staromiejskiej.
W Śródmieściu trwa
poszerzanie staniu posiadania - oddział ppor. "Zdunina" zdobył
Dworzec Pocztowy przy Żelaznej róg al. Jerozolimskich.
Pierwsze bombardowanie
Woli.
Komenda V Obwodu AK
Mokotów z ppłk. "Przegonią" opuściła swoje miejsce pobytu przy ul. Chocimskiej
i następnej nocy wyszła do lasów podwarszawskich. Na Ochocie
nieliczne oddziały AK, te które nie wyszły z miasta, obsadziły
kamienice w rejonie ul. Kaliskiej. Tego dnia w Poznaniu odbywa się
odprawa prowadzona przez Reichsführera SS Heinricha Himmlera. Na
odprawie obecni są m.in. SS-Gruppenführer Heinz Reinefarth,
SS-Standartenführer dr Oskar Dirlewanger i Waffen-Brigadeführer
Bronisław Kamiński - późniejsi kaci walczącej Warszawy.
Himmler wyznacza im cele:
Warszawa ma zostać zrównana z ziemią, każdego jej mieszkańca bez
względu na wiek i płeć należy rozstrzelać. Na głównodowodzącego
siłami przeciwpowstańczymi wyznaczony zostaje szef urzędu d/s
"zwalczania band" SS-Obergruppenführer Erich von dem Bach.
Podporządkowane mu oddziały Wehrmachtu, SS i policji stanowić będą
odtąd "Korpsgruppe v.d. Bach".
Już wieczorem, na
przedmieściu Ochoty, pojawiają się wysłane alarmowo pierwsze
oddziały tzw. "grupy odsieczy" - w tym słynna z okrucieństwa brygada
SS-RONA Kamińskiego.

4 VIII 1944 r. -
piątek
Na Wolę i Ochotę przybyły
pierwsze pododdziały niemieckiej odsieczy pod dowództwem
SS-Gruppenführera Heinza Reinefartha. Po południu rozpoczyna się
bezprzykładna rzeź mieszkańców tych dzielnic.
KG AK wydała rozkaz o
oszczędzaniu amunicji i przejściu do czynnej obrony. Faktycznie
rozkaz ten kończy okres ofensywy. Na Pradze powstańcy powracają do
konspiracji. Na Starówce ma miejsce pierwszy zrzut broni i amunicji
dokonany przez samoloty startujące z włoskiej bazy w Brindisi.
W Pałacu Blanka ginie
żołnierz "Parasola" plut. pchor. "Krzyś" - Krzysztof Kamil
Baczyński.
Na Mokotowie oddziały
pułku AK "Baszta" dokonują licznych wypadów na ul Różanej, w
kierunku Madalińskiego, Dworkowej, na tereny po nieparzystej stronie
Puławskiej, od Belgijskiej aż po Królikarnię. Również w tej
dzielnicy następują kolejne zbrodnie na ludności cywilnej. Na ul.
Olesińskiej i w pobliskich blokach Niemcy wymordowali granatami
kilkaset osób.
Przy ul. Grójeckiej na
tzw. "Zieleniaku" Niemcy zakładają obóz przejściowy dla wypędzonej z
domów ludności Ochoty. "Zieleniak" przejdzie do historii jako
miejsce licznych gwałtów i mordów dokonanych przez żołnierzy brygady
SS-RONA.
Krwawo odparty kolejny
szturm, tym razem 4. kompanii kpt. "Żmudzina" ze zgrupowania mjr
"Bartkiewicza" na gmach PAST-y przy ul. Zielnej 37/39. Niemiecka
załoga PAST-y trzyma pod ostrzałem duży fragment Śródmieścia,
uniemożliwiając swobodne poruszanie się. Wymusza to na ludności i
powstańcach zmianę metod komunikacji pieszej. W całym mieście
powstają setki przejść wykutych między podwórzami i piwnicami.
5 VIII 1944 r. -
sobota
Po godz. 1°° w nocy
nastąpił zapowiadany radiowo zrzut lotniczy. Brytyjskie samoloty
typu "Halifax" zrzuciły na teren cmentarzy Żydowskiego i
Powązkowskiego oraz w rejonie ul. Młynarskiej kontenery z bronią i
amunicją. Od godziny 7°° oddziały SS i policji z Poznania
rozpoczynają szturm na Woli.
Tego dnia rozstrzelano ok.
45.000 mieszkańców tej dzielnicy. Baon "Zośka" zdobywa "Gęsiówkę" -
obóz koncentracyjny przy ul. Gęsiej (KL Warschau), uwalniając 348
Żydów różnych narodowości. Niemcy mordują ok. 300 rannych i 60
osobowy personel Szpitala Wolskiego. Po godz. 20°° rozpoczyna się
masakra w Szpitalu św. Łazarza (ul. Leszno 127 róg Karolkowej).
Zamordowano tam ok. 1000 osób.
Na Mokotowie w godzinach
rannych popędzono grupę kobiet z domu przy Puławskiej nr 1 jako
osłonę czołgów idących z odsieczą załodze tzw. "małej PAST-y" na ul.
Piusa XI. Na Ochocie oddziały brygady SS-RONA atakują reduty obronne
przy Kaliskiej i Wawelskiej. Równocześnie trwa rzeź mieszkańców tej
dzielnicy spędzonych na teren "Zieleniaka".
Około godz. 19°° przybył
na Wolę SS-Obergruppenführer Erich von dem Bach, mianowany przez
Himmlera głównodowodzącym niemieckich sił zwalczających powstanie.
Po wojnie datę swego przyjazdu do Warszawy "przesunął"... na połowę
sierpnia. Chciał w ten sposób uniknąć odpowiedzialności za masowe
egzekucje z pierwszych dni Powstania.

6 VIII 1944 r. -
niedziela
Rozbite oddziały III
Obwodu AK (Wola) pod dowództwem kpt. "Hala" wycofały się w rejon
Śródmieścia-Północ. Z oddziałów ochotników, których wybuch Powstania
zastał w Śródmieściu sformowano dwubatalionowe zgrupowanie "Chrobry
II".
Brygada RONA pacyfikuje
Ochotę i Kolonię Staszica. W Pruszkowie na terenie Zakładów
Kolejowych Niemcy zakładają obóz przejściowy "Durchgangslager 121",
przez który przeszło ok. 600.000 mieszkańców stolicy [z tego 60.000
wysłano do obozów koncentracyjnych].
Od świtu trwają ciężkie
walki na Woli. Grupy bojowe Reinefartha i Dirlewangera ponosząc duże
straty przebiły się wzdłuż Chłodnej, Elektoralnej, w kierunku pl.
Żelaznej Bramy. Równocześnie "Radosław" odpierał natarcia płk.
Schmidta na wolskie cmentarze wyznaniowe. W godzinach popołudniowych
czołówki niemieckie dotarły do Hal Mirowskich i przedarły się w
rejon Ogrodu Saskiego i Pałacu Brühla uwalniając gen. Stahela i
gubernatora Fischera. Około godz. 15°° Niemcy zajmują Szpital im.
Karola i Marii mordując ponad 100 rannych.
Tego dnia na Woli w
egzekucjach rozstrzelano ok. 10.000 mieszkańców.
Przy ul. Świętokrzyskiej
rozpoczyna działalność Harcerska Poczta Polowa.
7 VIII 1944 r. -
poniedziałek
Utworzenie Grupy "Północ"
pod komendą ppłk. "Wachnowskiego". Grupa ta obejmuje oddziały Woli
(z Kedywem KG AK), Starówki, Żoliborza i Puszczy Kampinoskiej.
Powstaje Podobwód "Śródmieście-Południe". Żołnierze 101. kompanii
baonu "Bończa" w wypadzie na pl. Zamkowy zdobyli należący do 5.
DPanc SS-"Wiking" transporter opancerzony typu Sd.Kfz 251/1. Pojazd
nazwany przez nich "Starówka" nie został jednak nigdy wykorzystany
bojowo przez oddziały AK.
Na Woli oddziały gen.
Reinefartha krwawo wyrąbują trasę w kierunku wschodnim po osi:
Chłodna - Ogrodowa - pl. Mirowski - Hale Mirowskie - pl. Żelaznej
Bramy (akcja "czyszczenia arterii wschód-zachód"). Jeden z
batalionów Dirlewangera dotarł do Ogrodu Saskiego i siedziby gen.
Stahela w Pałacu Saskim. W siedzibie gubernatora odsiecz przyjęto
jako wybawienie - załamywał się już opór kompanii żandarmerii i
uzbrojonych urzędników.
Ludność z zajętych terenów
jest mordowana. Na Woli trwają ciężkie walki baonu "Parasol" o
utrzymanie Cmentarza Kalwińskiego. Baon "Zośka" prowadzi wymianę
ogniową w gruzach dawnego getta osłaniając zgrupowanie Kedywu od
wschodu. W Śródmieściu wykonano barykadę w poprzek al.
Jerozolimskich z domu nr 22 do domu nr 17. Barykada ta łącząc
północną i południową część miasta do końca Powstania będzie jedynym
przejściem między tymi dzielnicami.
Pierwszą dobę funkcjonuje
powołana poprzedniego dnia Harcerska Poczta Polowa. Naczelnik
"Szarych Szeregów" por."Orsza" kierownikiem poczty mianuje hm.
"Kuropatwę". Pierwszego dnia młodzi harcerze dostarczyli adresatom
ponad 900 listów.

8 VIII 1944 r. -
wtorek
Nieudany wypad grupy kpt.
"Jana", d-cy "Brody 53". Grupa ruszyła z rejonu Cmentarza
Żydowskiego na kolejową linię obwodową w celu zniszczenia pociągu
pancernego nr 75. Pociąg ten ogniem ciężkiej artylerii ostrzeliwał
polskie pozycje na Woli, Starówce i Żoliborzu. Niemcy dokonują
kolejnych egzekucji w Halach Mirowskich. Po przełamaniu obrony na
ul. Żytniej odrzucony Kedyw KG AK umocnił się w rejonie cmentarzy
wolskich i na ul. Okopowej.
Kolejne ataki niemieckie
na Starówkę - tym razem wyprowadzone równocześnie z trzech
kierunków.
Niemcy podpalili domy na
Krakowskim Przedmieściu od pl. Zamkowego do ul. Karowej.
Dowodzenie na Górnym
Czerniakowie obejmuje przybyły ze Śródmieścia-Północ dowódca baonu
WSOP - kpt. "Kryska".
W budynku PKO przy
Świętokrzyskiej uruchomiono powstańczą radiostację "Błyskawica".
9 VIII 1944 r. - środa
Oddziały "Radosława"
odrzucone ostatecznie z linii Żytniej w ciężkich walkach utrzymują
rejon cmentarzy wyznaniowych, Okopową z fabryką Pfeifera, szkołę i
magazyny na Stawkach. Baon "Parasol" przechodzi do odwodu d-cy Grupy
"Północ" z nowym miejscem pobytu w Pałacu Mostowskich. Stawki w ciężkich bojach
przechodzą kilkakrotnie z rąk do rąk. Na Starówce powstrzymane
natarcie z kierunku mostu Kierbedzia. Ataki Niemców na pl. Zamkowy,
Miodową i Ratusz odparte.
W związku z wywalczonym
przez grupę Dirlewangera połączeniem z dzielnicą rządową, gubernator
Ludwig Fischer mógł wraz ze swoimi urzędnikami opuścić Pałac Brühla.
Kolumna samochodów pod osłoną czołgu, kierująca się na pl. Żelaznej
Bramy i dalej na Wolę, dostała się pod silny ostrzał powstańców. Dr
Fischer odniósł lekką ranę, a wicegubernator Hummel i jeszcze jedna
osoba zginęli.
Uruchomienie rozgłośni
Polskiego Radia.
W nocy oddział por.
"Gustawa" przebił się z "Reduty Kaliskiej" (Ochota) do Lasów
Chojnowskich.
W Śródmieściu obroniona
została barykada na ul. Szopena i placówki baonu kpt. "Golskiego" u
zbiegu ul. Polnej, 6-go Sierpnia, Śniadeckich i Lwowskiej.
10 VIII 1944 r. -
czwartek
W Śródmieściu-Północ
oddział kpt."Gurta" opanował gmach Wodociągów i Kanalizacji na pl.
Starynkiewicza. Zgrupowanie "Chrobry II" zdobywa browary Haberbuscha
między Grzybowską a Krochmalną. Z magazynów przejęto duże ilości
jęczmienia.
Żołdacy z brygady SS-RONA
w dalszym ciągu mordują mieszkańców Ochoty przy ul. Kaliskiej.
Powstańcy w tej dzielnicy po opuszczeniu "Reduty Kaliskiej" trzymają
jedynie "Redutę Wawelską" - blok domów przy Wawelskiej 60.
Na Woli oddziały
"Radosława" mimo kilkunastu ciężkich ataków i bombardowania przez
lotnictwo utrzymują linię ul. Okopowej, Cmentarz Żydowski i magazyny
na Stawkach. Artyleria pociągu pancernego nęka tereny byłego getta i
Stare Miasto.
Na Powiślu umacniają się
oddziały kpt. "Krybara". Udaje im się odzyskać zajęte przez Niemców
placówki na Karowej, a od strony ul. Kopernika obsadzają spalony
Pałac Staszica.
W Śródmieściu Niemcy
ponawiają ataki na Bracką przy al. Jerozolimskich - próby
oczyszczenia przez nich arterii przelotowej "wschód - zachód"
napotykają na zacięty, skuteczny opór oddziałów AK.
11 VIII 1944 r. - piątek
Kedyw KG w ciężkich
walkach przebija się z Woli przez Stawki na Muranów - Starówkę. W
szturmie ginie d-ca baonu "Miotła" kpt."Niebora".
Oddział "Reduty
Wawelskiej" opuszcza stanowiska i wydostaje się z Ochoty kanałami na
Kolonię Staszica, skąd przedarł się do Śródmieścia-Południe.
W walkach w rejonie
Powązki - ul. Spokojna Niemcy po raz pierwszy wprowadzają nie znaną
powstańcom nową broń: zdalnie kierowane lekkie nosiciele ładunków "Goliath".
Jeden z "Goliathów" niszczy mur cmentarny, umożliwiając piechocie
niemieckiej wejście na broniony przez żołnierzy baonu "Zośka" teren.

Wola sierpień
1944: Niemcy przygotowują "Goliatha" do akcji
Na Starym Mieście od świtu
oddziały Reinefartha przeprowadzały koncentryczne natarcie pod
osłoną artylerii z pociągu pancernego i z baterii zlokalizowanych na
wschodnim brzegu Wisły. Natarcie wspierały ponadto lotnictwo, czołgi
i moździerze. Niemcy uderzyli z pl. Zamkowego na barykady przy
Piwnej i Kanonii, z pl. Teatralnego na Ratusz, Daniłowiczowską i
Bielańską. Zacięte walki o Bank Polski na Bielańskiej stoczył
oddział kpt. "Zdana". Niemcom udało się poprawić swoje stanowiska u
zbiegu Miodowej i Senatorskiej oraz na Krakowskim Przedmieściu przy
pl. Zamkowym.
12 VIII 1944 r. - sobota
Ciężkie walki Kedywu KG o
odzyskanie magazynów na Stawkach. Magazyny przechodzą z rąk do rąk.
Poranne ataki na pozycje staromiejskie zostały odparte.
O godz. 15:30 po krótkim
przygotowaniu artyleryjskim Niemcy rozpoczęli ponowny atak na
odcinku Leszna. Piechota wsparta trzema czołgami sforsowała barykady
na Lesznie i ul. Przejazd, następnie wdarła się w Rymarską.
Kontratak zorganizowany przez dowodzącego tym odcinkiem ppłk.
"Kubę", odrzucił Niemców i około godz. 20°° cały utracony w ciągu
dnia teren, ponownie obsadziły polskie oddziały.
Do Warszawy przybył
pierwszy działon uzbrojony w moździerz rakietowy RW 61 kal. 380 mm
na podwoziu czołgu "Tiger". Był to fabrycznie nowy egzemplarz działa
"Sturmtiger".
W rejonie pl.
Starynkiewicza i Nowogrodzkiej atakuje przesunięty tu z Ochoty
batalion brygady SS-RONA. Po zażartej walce ze zgrupowaniem "Chrobry
II" Niemcy zdobywają budynki Domu Turystycznego, Dyrekcji
Wodociągów, Miejskiego Instytutu Higieny przy Nowogrodzkiej oraz
drewniane zabudowania Starostwa Miejskiego przy skrzyżowaniu ul.
Nowogrodzkiej z ul. Chałubińskiego. W rękach polskich pozostaje
Dworzec Pocztowy - jedyna w tym miejscu placówka ryglująca al.
Jerozolimskie.
13 VIII 1944 r. -
niedziela
Kilkanaście samolotów typu
"Halifax" dokonało nad Warszawą zrzutów broni i amunicji. Potężne
natarcie niemieckie na północne i zachodnie linie obrony Starówki.
Oddziały niemieckie atakujące Stare Miasto von dem Bach zwiększa do
ok. 8000 żołnierzy nakazując likwidację tej dzielnicy. Po
kilkugodzinnej walce oddziały AK ostatecznie tracą Stawki.
Po południu żołnierze
baonu "Gustaw" wprowadzają w ulicę Podwale niemiecki pojazd
specjalny SdKfz 301 Ausf. C Schwere Ladungsträger B-IV. Pojazd
eksplodował na ul. Kilińskiego zabijając ok. 300-350 ludzi.
Ciężkie walki z brygadą
SS-RONA stoczyły oddziały por."Zdunina" i załoga Dworca Pocztowego.
Rejon Chmielnej i Żelaznej pozostał w polskich rękach. Wieczorem
wykonano nieudane natarcie na Hale Mirowskie - celem ataku była
próba połączenia Śródmieścia-Północ ze Starówką.
W kinie "Palladium" przy
ul. Złotej odbył się pierwszy pokaz Powstańczej Kroniki Filmowej.
14 VIII 1944 r. -
poniedziałek
Komendant Główny AK gen.
"Bór" wezwał przez radio terenowe oddziały AK do przyjścia Warszawie
z pomocą. Niemieckie ataki na Starówkę od Leszna przez Tłomackie w
kierunku Bielańskiej. Barykada zamykająca Tłomackie przechodzi z rąk
do rąk, ciężkie walki toczą się również w innych rejonach Starówki,
m.in. odparto atak na ul. Bugaj, pod Pałacem Blanka zniszczono
czołg, drugi spalono u zbiegu Miodowej i Senatorskiej. Pod ogniem
niemieckim odbywa się ewakuacja ok. 200 rannych ze Szpitala
Maltańskiego przy ul. Senatorskiej.
W Śródmieściu skutecznie
odparto wszystkie niemieckie natarcia. Żołnierze zgrupowania
"Chrobry II" utrzymujący placówki w rejonie ul. Wroniej, Srebrnej i
Chmielnej opanowali magazyny żywnościowe firmy "Pluton" przy
Ceglanej 8. Odkryto też żywność zmagazynowaną w browarach
Haberbuscha.
Na ul. Bartoszewicza (Powiśle)
powstańcy zdobyli niemiecki transporter opancerzony Sd.Kfz 251/1
należący do 5. pancernego batalionu łączności 5. PzDiv. SS-"Wiking"
(SS-Panzer-Nachrichtenabteilung 5). W transporterze odkryto 3
karabiny maszynowe i duży zapas amunicji. Cenna zdobycz została
przekazana Kolumnie Motorowej por."Aspiry" - tam wóz wszedł w skład
plutonu samochodów pancernych por. "Wydry" pod nazwą "Jaś",
zamienioną 23 VIII na "Szary Wilk".
15 VIII 1944 r. -
wtorek
Do Warszawy przybywa
najcięższy niemiecki moździerz "Karl" kal. 600 mm (amunicja do
"Karla" zostaje dowieziona dopiero 18 VIII - po telefonicznej
interwencji gen. Guderiana). Tego dnia przybył także drugi "Sturmtiger"

Na budynek przy ul.
Miodowej 22 spada strącony kanadyjski samolot dokonujący w nocy
zrzutów. Maszyna eksplodując zapala sąsiednie budynki u zbiegu
Miodowej z Długą. Ciężkie walki kpt. "Zdana" z baonu "Chrobry I" w
obronie Banku Polskiego na Bielańskiej.
W Śródmieściu, wsparte
bronią pancerną formacje niemieckie i ochotnicze wschodnie atakują
na odcinku Towarowa-Grzybowska- Krochmalna. W czasie walk ze
zgrupowaniem mjr. "Zagończyka" Niemcy tracą 9 czołgów, samochód
pancerny, działo szturmowe i ok. 150 zabitych i rannych. Pozycje na
Krochmalnej przechodzą z rąk do rąk.

"Krowy": ostrzał
Starego Miasta.
Tego dnia Niemcy
wprowadzają do akcji ciężkie wyrzutnie rakietowe "Schwereswurfgestell"
(krowy), którymi ostrzeliwują pozycje w Śródmieściu.
W al. Ujazdowskich 23
oddział AK zdobył budynek Dowódcy SS i Policji na dystrykt
warszawski (tzw. "bunkier Kutschery") obsadzony przez kompanię SA.
16 VIII 1944 r. -
środa
Ataki na północną redutę
Starego Miasta - PWPW - obsadzoną przez żołnierzy mjr."Pełki".
Szturmy prowadzone ul. Rybaki i Zakroczymską zostają odparte.
Również południowe barykady wychodzące na pl. Zamkowy są celem
szturmów oddziałów niemieckich i wschodnich.
W południe, niemieccy
saperzy, prawdopodobnie używając mało znanego dotąd gazu węglowego
("Tajfun - Gerät"), wysadzają w powietrze pięciopiętrową kamienicę
przy ul. Przejazd. Była to wysunięta reduta ostro atakowanego
odcinka ul. Leszno. Pod gruzami kamienicy zginęło kilkunastu
obrońców, między którymi był żołnierz AK, poeta, Tadeusz Gajcy
"Topór".
W nocy 15/16 VIII na
Powązki dotarły oddziały odsieczy z Kampinosu prowadzone przez ppłk."Victora". Zrezygnowały jednak z natarcia w kierunku Starego Miasta
i wycofały się na Żoliborz. Następnego wieczora (16 VIII) spóźnioną
próbę połączenia z tymi oddziałami podjęły baony Kedywu: "Czata 49"
i "Zośka". Po kilkugodzinnej walce w gruzach getta, wobec braku
odzewu z drugiej strony oddziały wycofały się na Starówkę. W
natarciu tym poległ d-ca natarcia "Zośki", z-ca Naczelnika Szarych
Szeregów harcmistrz kpt. "Piotr Pomian" Eugeniusz Stasiecki.
Stan liniowy załogi
staromiejskiej spadł poniżej 5000 żołnierzy walczących na terenie
ok. 10 km².
W całym mieście daje się
odczuwać brak wody; Niemcy opanowali Stację Filtrów i zablokowali
sieć wodociągową. Płk."Monter" wydaje rozkaz bezwzględnego
oszczędzania wody i nakazuje ludności kopanie studni.
17 VIII 1944 r. -
czwartek
Niemcy zgodnie z planem
von dem Bacha nadal atakują Stare Miasto. Pozostałe dzielnice są
jedynie izolowanymi kotłami, w których toczą się lokalne walki
pozycyjne. Główny niemiecki wysiłek koncentruje się na zniszczeniu
kotła staromiejskiego. Ponawiane są wielokrotne ataki na barykady
zamykające pl. Zamkowy, Podwale, Piwną i Miodową, od północy
atakowany jest Muranów obsadzony przez oddziały ppłk."Leśnika" i
"Czatę 49".
Ze wschodu atakowane są
pozycje na Rybakach, z zachodu Niemcy wyprowadzają uderzenie przez
gruzy getta na pozycje "Brody 53". Z Ogrodu Saskiego po południu
wychodzą natarcia czołgów i piechoty na ul. Królewską oraz wylot
Marszałkowskiej - natarcia te pomyślnie odparto. Na Żoliborzu
odparto atak z gmachu Instytutu Chemicznego w kierunku pl. Henkla.
18 VIII 1944 r. -
piątek
Od rana silne
bombardowanie Starówki. Na sam budynek Banku Polskiego spada 10
bomb. Zbombardowano także PWPW, domy na Podwalu, Piwnej i
Świętojerskiej. W rejonie Katedry św. Jana trwają ostre starcia -
dochodzi do walki wręcz. Niemcy zajmują Zamek Królewski stanowiący
do tej pory "ziemię niczyją". W Śródmieściu oddział kpt. "Hala"
odbiera utracone poprzedniego dnia koszary policji przy ul. Ciepłej
róg Grzybowskiej. Zdobywa też magazyny z żywnością firmy "Pluton".
Mokotowskie oddziały pułku
AK "Baszta" i "Granatu" zajęły Sielce oraz Sadybę, pod Wilanowem
doszło do bitwy pomiędzy grupą ppłk."Grzymały" a Niemcami - część
oddziałów AK dotarła na Sadybę.
W godzinach popołudniowych
do polskich stanowisk przy Ogrodzie Saskim podeszli niemieccy
parlamentariusze z białą flagą. Przekazali list von dem Bacha do
dowódcy powstania. W liście tym dowodzący siłami niemieckimi składał
propozycję kapitulacji AK. Propozycję tę gen. "Bór" nakazał
pozostawić bez odpowiedzi.
19 VIII 1944 r. -
sobota
Grupa Reinefartha
przystępuje do generalnego szturmu na Stare Miasto, do akcji wchodzi
10 batalionów piechoty i 2 szturmowe bataliony saperów wsparte dużą
ilością najcięższego sprzętu. Do walki włączono również 75, szkolny
pociąg pancerny strzelający z linii kolei obwodowej i z Dworca
Gdańskiego oraz pływającą po Wiśle kanonierkę. Mimo tej potężnej
siły ognia powstańcom udaje się odeprzeć ataki na wszystkich
kierunkach. W Śródmieściu-Południe po całodziennych walkach,
powstańcy opuścili gmach Politechniki Warszawskiej.
Dowódca Grupy "Kampinos"
mjr."Okoń" z liczącą ok. 750 żołnierzy grupą odsieczy, dotarł z
Kampinosu na Żoliborz.
Ciężkie straty na południu
miasta ponoszą idące z odsieczą przez Wilanów w kierunku Sadyby
oddziały AK z Lasów Kabackich. W czasie szturmu na silnie obsadzony
Park Wilanowski zginął m.in. płk."Grzymała". Ostatecznie kompania
"Krawiec" i oddział por. "Gustawa" (poprzednio obrońca Ochoty), a
także oddziały baonu kpt. "Korwina" - razem ok. 370 dobrze
(jak na
warunki powstańcze) uzbrojonych żołnierzy, dotarły pomyślnie na
Sadybę, gdzie poległ kpt. "Korwin".
Dowództwo po nim na
Sadybie objął rtm."Garda", który przybyłe oddziały przeformował w
baon AK "Ryś".
20 VIII 1944 r. -
niedziela
Trwa rozpoczęte
poprzedniego dnia natarcie niemieckie na Starówkę. Po zniszczeniu
"Goliatem" ściany Pałacu Mostowskich i po wielogodzinnej walce
wewnątrz, powstańcy są zmuszeni do opuszczenia Pałacu. Mimo
niezmiernie trudnej sytuacji na Muranowie ("Leśnik") i w szpitalu
Jana Bożego ("Broda 53") zdołano utrzymać stan posiadania. Pewnym
sukcesem zakończyła się akcja niemiecka przeprowadzona z Tłomackiego
w kierunku Bielańskiej. Piechocie niemieckiej udało się wedrzeć do
północnej części Banku Polskiego. Wkrótce po zajęciu budynków Niemcy
podpalili Bank i sąsiadujące z nim budynki.
Od godz. 3°° w nocy
kolejny szturm na gmach PAST-y (Polska Akcyjna Spółka
Telekomunikacyjna) przy ul. Zielnej 37/39 rozpoczął baon "Kiliński" rtm."Leliwy". Kobiece patrole minerskie z Kedywu Okręgu wysadziły w
ścianach gmachu otwory, przez które do środka wdarły się grupy
szturmowe. Ponadto gmach podpalono przy użyciu sprowadzonej
strażackiej motopompy - wpompowano mieszankę zapalającą na górne
piętra.
Po kilku godzinach Niemcy
uznali dalszą obronę za niemożliwą. O godz. 15°° nad gmachem PAST-y
załopotała polska flaga. Zdobyto znaczne ilości broni i amunicji,
wzięto 115 (117) jeńców. Wybito grupę ok. 10 Niemców usiłujących
uciec w kierunku Ogrodu Saskiego. Zdobycie PAST-y było największym
sukcesem taktycznym w drugiej połowie sierpnia.

jeńcy niemieccy
broniący od wielu dni zaciekle budynku PAST-y
21 VIII 1944 r. -
poniedziałek
Przed świtem natarcie
Grupy "Kampinos" mjr."Okonia" (ok. 700 żołnierzy) i oddziałów
żoliborskich na Dworzec Gdański, krwawo odparte przez niemieckie
oddziały odgradzające i pociąg pancerny nr 75. Na Starówce podjęto
udaną próbę odzyskania terenów utraconych poprzedniego dnia: baon
"Gozdawa" wyparł Niemców z prawego skrzydła Banku Polskiego przy
Bielańskiej, wysadzając w powietrze liczący ok. 50 ludzi wrogi
oddział. Z płonącego na Długiej Arsenału wycofuje się oddział kpt."Konara". Żołnierze i ewakuowana ludność cywilna chronią się w
Pasażu Simonsa na rogu Długiej i Nalewek. W ruinach Arsenału
pozostaje jedynie kompania baonu "Chrobry I".
Grenadierzy pancerni 5.
DPanc SS-"Wiking", z terenu Zamku Królewskiego atakują barykady na
Świętojańskiej i Kanonii. Walki przenoszą się do Katedry, która pod
koniec dnia nadal jest w polskich rękach.
W Śródmieściu-Północ na
odcinku grupy "Chrobry II" utrzymano ważną placówkę w magazynach
Hartwiga przy ul. Towarowej oraz barykady zamykające wyloty Srebrnej
i Twardej atakowane przez baon z brygady SS-RONA.
22 VIII 1944 r. - wtorek
Ok. 2°° w nocy następuje
drugie nieudane natarcie na Dworzec Gdański. Oddziały żoliborskie i
kampinoskie atakują pod nadzorem przybyłego kanałami ze Starówki
szefa sztabu KG AK gen. "Grzegorza". Tym razem natarcie wsparte jest
oddziałami ze Starego Miasta - ponownie występuje brak
synchronizacji. Prowadzony na prawie zupełnie odkrytym terenie atak
wystawił oddziały AK na zmasowany, prowadzony tuż nad ziemią ogień
zaporowy. Nie pomagało nawet powolne czołganie się. Tylko nielicznym
udało się w bohaterskim szturmie, z najwyższą pogardą śmierci,
przedrzeć w tym ogniu do torów, a nawet poza tory (grupka kpt."Mścisława"). Ale śmiałkowie ci polegli niemal wszyscy. Powstańcy
ponieśli ogromne straty w zabitych i rannych, Niemcy utopili
natarcie w morzu krwi.
Mjr."Okoń" wycofał się do Kampinosu.
W nocy z 22/23 VIII
przystąpiono do próby opanowania tzw. "małej PASTY" na ul. Piusa XI
nr 19. Obiekt został opanowany ok. godz. 3°° nad ranem przez baon
"Zaremba-Piorun". Wzięto 76 jeńców, w walce zabito 21. Uwolniono ok.
20 zakładników przetrzymywanych w podziemiach, zdobyto 3 samochody,
znaczne ilości broni i amunicji.
W północnej części
Śródmieścia oddziały AK odparły ataki niemieckie na fabrykę Bormanna
przy Srebrnej, oraz próby wdarcia się z pl. Małachowskiego w
zabarykadowane wyloty ul. Traugutta i Mazowieckiej.
23 VIII 1944 r. - środa
Trwa zacięta obrona
Starówki. Obsłudze powstańczego ckm udaje się zestrzelić niemiecki
bombowiec Ju-87 "Stuka", który spadł na ul. Hipoteczną zapalając
pobliskie kamienice. Było to jedyne w całym powstaniu zestrzelenie
niemieckiego samolotu nad Warszawą. W związku z brakiem amunicji
obowiązywał zakaz strzelania do niszczących Warszawę maszyn
Luftwaffe. Jednak dwóch powstańców nerwowo nie wytrzymało. Na pozostałych odcinkach staromiejskich odparto
wszystkie niemieckie ataki. Pasaż Simonsa zaatakowany "Goliatem"
zamienił się w otwarty szkielet - runęła jedna ze ścian raniąc
dowódcę baonu "Chrobry I" mjr."Zdana", który dowodzenie przekazał
kpt. "Konarowi".

Żołnierze AK na
dziedzińcu opanowanej Komendy Policji przy Krakowskim Przedmieściu
1. Zdobycie Komendy było ostatnim wielkim, udanym działaniem
ofensywnym przeprowadzonym przez Polaków. Później pozostała już
tylko uparta obrona kurczącego się z każdym dniem terenu...
W tym samym czasie, gdy
rozstrzygał się los "małej PASTY", duże siły AK (ok. 250 żołnierzy)
przeprowadziły akcję, której celem było zdobycie gmachu Komendy
Policji na Krakowskim Przedmieściu 1 oraz sąsiadującego z komendą
kościoła św. Krzyża. Obiekty zostały ostatecznie zdobyte przez grupy
szturmowe dowodzone przez mjr."Wolę" w godzinach przedpołudniowych.
Natomiast natarcie na Uniwersytet Warszawski zostało krwawo
załamane. W szturmie brały udział dwa powstańcze wozy opancerzone:
"Kubuś" i "Jaś".
24 VIII 1944 r. -
czwartek
Od świtu Niemcy z grupy
płk.Willy Schmidta atakują pozycje "Brody 53" w szpitalu Jana
Bożego. Po 10-godzinnej walce AK-owcy wycofują się ze szpitala. Tego
dnia w ręce niemieckie przechodzi szkoła na Rybakach i budynek
mieszkalny pracowników PWPW. Odziały AK zdołały utrzymać atakowane
zakłady Fiata na Sapieżyńskiej. Zlikwidowano także groźny dla obrony
staromiejskiej niemiecki klin wbity pomiędzy Pasaż Simonsa a Bank
Polski. W kontrnatarciu wyparto Niemców z Pałacu Radziwiłłów na
Bielańskiej 14. Na Długiej 27/29, w zniszczonej kamienicy
zorganizowano nowe stanowiska obronne. Pozycja ta do historii
powstania przeszła pod nazwą "Reduta Matki Boskiej". Odparto
wszystkie natarcia na południowe barykady przy Piwnej, Podwalu i
Świętojańskiej. W porównaniu ze Starówką w Śródmieściu panował
względny spokój. Niemcy wypadami z Ogrodu Saskiego usiłowali
opanować część domów na Królewskiej i Grzybowskiej - zostali jednak
wyparci. Zgrupowanie "Bełt" oczyściło z Niemców teren między
Marszałkowską a Poznańską oraz od Żurawiej do Nowogrodzkiej.
25 VIII 1944 r. -
piątek
Zdobycie narożnika al.
Jerozolimskich i Nowego Światu, cała parzysta strona
alei oczyszczona z Niemców. W nocy KG AK przeszła kanałami ze
Starówki do Śródmieścia. Nowe miejsce pobytu Komendy Głównej urządzono w gmachu
PKO na Świętokrzyskiej. Na Starym Mieście nadal toczy się ciężka
walka o kompleks budynków PWPW. Trwają także ciężkie boje na terenie
szpitala Jana Bożego. Baon "Czata 49" odpiera tam kilkakrotne
szturmy piechoty niemieckiej wspartej działami szturmowymi. W salach
szpitala dochodzi do walki wręcz. Opodal Jana Bożego bronią się
jeszcze obsadzone przez "Brodę 53" pozycje w zakładach i
garażach Fiata.
W północnym rejonie pl.
Teatralnego odparto atak na zabudowania klasztoru Panien Kanoniczek.
Wszędzie daje się odczuć wyczerpywanie amunicji.
Na Mokotowie następuje
reorganizacja obrony. Przybyły tu 22 VIII nowy komendant dzielnicy
płk."Karol" dzieli podległy mu teren na "Mokotów Dolny"
(Sielce,
Czerniaków, Sadyba na wschód od Puławskiej) i "Mokotów Górny"
obsadzony przez pułk AK "Baszta" ppłk."Daniela". Stan załogi
Mokotowa wynosi teraz łącznie 5500 żołnierzy, z czego w linii walczy
około 3000.
26 VIII 1944 r. -
sobota
Na Starówce od rana trwał
silny ostrzał artyleryjski. Atak Niemców na Pałac Radziwiłłów przy
Bielańskiej, z którego oddziały AK wycofały się na ul. Długą w
obawie całkowitego wyniszczenia - jedynie w Banku Polskim pozostała
słaba wysunięta placówka. Kontratak mjr."Sosny" zahamował dalsze
niemieckie natarcie. Na odcinku północnym, pod huraganowym ogniem
artylerii mjr."Pełka" wycofał swoje oddziały z zachodniej części
zabudowań PWPW i z barykady na Zakroczymskiej nie powiadamiając o
tym ppłk."Leśnika" (stało się to przyczyną postawienia mjr."Pełki"
przed sądem polowym AK, który skazał go na karę śmierci).
Oddziały "Brody 53"
uzbrojone w PIATa (granatnik ppanc.) odparły atak 5 niemieckich czołgów na PWPW
(zniszczono 1 czołg, uszkodzono samochód pancerny i unieszkodliwiono
"Goliata"). Niemcy mimo poniesionych dużych strat, o godz. 16°°
wznowili atak na PWPW i opanowali opuszczone wschodnie skrzydło
kompleksu zabudowań. O 18°° do kontrataku ruszył baon "Zośka", który
opanował główne wejście i południowo-zachodni narożnik wytwórni. Ze
Starego Miasta kanałami na Żoliborz dezerteruje ok. 300 członków PPR
i AL.
Ze Starego Miasta do
Śródmieścia przechodzi kanałami sztab Komendy Głównej AK.
Na Mokotowie
dwubatalionowa grupa ppłk."Gryfa" złożona z oddziałów mokotowskich
i leśnych przybyłych z odsieczą, próbowała bezskutecznie przerwać
pierścień niemiecki w rejonie Łazienek, by uzyskać połączenie ze
zgrupowaniem kpt. "Kryski" na Górnym Czerniakowie.
W nocy 26/27 VIII kompanie
K-1 i B-3 z pułku AK "Baszta", po parogodzinnej walce opanowały
klasztor Nazaretanek przy Czerniakowskiej, z którego ewakuowano
zakonnice i będących pod ich opieką rannych oraz ludność cywilną. W
południowej części Warszawy zorganizowano z oddziałów na Sadybie
baon "Oaza" pod dtwem kpt."Janusza".
27 VIII 1944 r. -
niedziela
Następuje reorganizacja
obrony Starego Miasta. Płk."Wachnowski" odcinek północny powierza
"Radosławowi", wschodni kpt."Trzasce", południowy mjr."Rogowi" zaś
zachodni mjr."Sośnie". Oddziały rtm."Bończy" udaremniają próbę
wysadzenia w powietrze Katedry zdobywając przy tym ok. 100 kg
materiałów wybuchowych i biorąc do niewoli jeńców z brygady Dirlewangera. Ostatecznie Katedra przechodzi jednak w ręce
niemieckie, rtm."Bończa" jest ciężko ranny. Utrzymane zostają
barykady na Piwnej i Podwalu. Walki toczą się także wewnątrz
pomieszczeń PWPW. Przez cały dzień Stare Miasto jest bombardowane
przez lotnictwo, któremu towarzyszy ciężka artyleria. Oddziały AK są
dziesiątkowane na kwaterach.
W Śródmieściu-Południe
odparto nocne wypady załogi Urzędu Telekomunikacyjnego na rogu
Nowogrodzkiej i Poznańskiej oraz próby ataku z gmachu Ministerstwa
Komunikacji przy Chałubińskiego. Na linii ulic Ceglana - Łucka
zatrzymano uderzenie idące wzdłuż Walicowa i pl. Żelaznej Bramy.
Niemcom udało się jednak obsadzić ul. Grzybowską od Waliców po
Towarową i dawne koszary policji na Ciepłej róg Grzybowskiej.
28 VIII 1944 r. -
poniedziałek
Przed świtem licząca ponad
1600 żołnierzy grupa płk.Schmidta przystępuje do ostatecznego
szturmu na PWPW. Do godz. 8:30 Niemcy opanowują całą Wytwórnię. W
podziemiach mordują rannych, personel szpitala polowego i chroniącą
się tam ludność cywilną. Wycofane z PWPW oddziały AK wzmocniły
pozycje przy Zakroczymskiej i Rynku Nowego Miasta. "Broda 53"
utrzymała się w zakładach i garażach Fiata, "Czata 49" nadal
trzymała się w ruinach przy Sapieżyńskiej.
Na południowym odcinku
Starówki oddziały mjr."Roga" usiłowały bezskutecznie odzyskać
utraconą Katedrę. Zostały jednak zepchnięte aż do Rynku Starego
Miasta - powstała przy tym groźba opanowania przez Niemców centrum
Starówki i uderzenia na tyły północnych zgrupowań. Baon "Gustaw"
utrzymał z trudem barykady na Piwnej i Podwalu, a oddziały kpt."Trzaski" pozycje na ul. Rybaki i Boleść. W kolejnych
bombardowaniach ppłk."Radosław" stracił kilkudziesięciu żołnierzy
przysypanych pod gruzami zwalonych kamienic. Łączna liczba
walczących na Starówce spadła poniżej 2000 żołnierzy.
Śródmieście jest pod
ostrzałem najcięższego moździerza "Karl". Walki toczą się o Dworzec
Pocztowy, fabrykę Bormanna oraz magazyny Hartwiga na Towarowej.
Wieczorem w kontrataku baon "Chrobry II" por."Zdunina" opanowuje
przejściowo pl. Zawiszy. Z zachodniej części Grzybowskiej wyparto
Niemców poza Towarową. W nocy oddział kpt."Żmudzina" powstrzymuje
skutecznie silne natarcie niemieckie z Ogrodu Saskiego na linię ul.
Królewskiej.
29 VIII 1944 r. -
wtorek
Naloty na Stare Miasto
powtarzają się co kilkanaście minut. Artyleria burzy obsadzone przez
"Brodę 53" zakłady Fiata i kościół Najświętszej Marii Panny, którego
ruiny kilkakrotnie przechodzą z rąk do rąk. Baony "Zośka" i "Czata
49" z trudem i przy wielkich stratach utrzymują teren zakładów
Fiata. Niemcy zajmują rejon między Wójtowską, Zakroczymską i
Przyrynkiem mordując starców i inwalidów ze zbombardowanego
schroniska miejskiego. Na południu Starówki Niemcom udaje się
poszerzyć stan posiadania: wdzierają się do części Ratusza, Pałacu
Blanka i klasztoru Kanoniczek. Odparto ich atak na Bielańskiej.
W Śródmieściu-Północ
oddział kpt."Żmudzina" skutecznie powstrzymuje silne natarcie
niemieckie wyprowadzone z Ogrodu Saskiego w kierunku ul.
Królewskiej.
Na dalekim Mokotowie
kompanie baonu "Oaza" oraz zdziesiątkowane resztki dywizjonu AK
"Jeleń" rtm."Jeżyckiego" toczą ciężką walkę na Sadybie. Niemcy
zbombardowali oznaczony flagami Czerwonego Krzyża Szpital
Elżbietanek.
30 VIII 1944 r. -
środa
Po południu alianci
ogłosili w radio BBC przyznanie przez rząd J. K. M. praw
kombatanckich warszawskim oddziałom AK. Do komunikatu Brytyjczycy
dołączyli ostrzeżenie skierowane pod adresem Niemców, że będą tak
samo traktować żołnierzy Wehrmachtu, jak ci traktują wziętych do
niewoli powstańców warszawskich (owe "groźby" były jedynie
brytyjskim posunięciem propagandowym i nic praktycznego z nich nie
wynikało... jeńcy niemieccy nadal otrzymywali od Anglików czekoladę, a
powstańcy warszawscy byli w dalszym ciągu bezkarnie mordowani).
Na Starówce baon "Chrobry
I" walczy zawzięcie o utrzymanie ul. Bielańskiej. Wysunięta na
przedpole placówka kpt."Zdana" zostaje dotkliwie zbombardowana.
Wielu jej obrońców ginie pod gruzami. Niemcy po zajęciu Szpitala
Jana Bożego mordują w jego piwnicach ok. 300 rannych i chorych.
W Śródmieściu również dają
się odczuć skutki nalotów. Pod bombami giną obrońcy placówek na
Ceglanej, Żelaznej i pl. Grzybowskim. W nocy wszystkie oddziały
staromiejskie przystąpiły do próby przebicia się przez ul. Bielańską
i pl. Bankowy w kierunku Śródmieścia-Północ. W efekcie dużego chaosu
panującego na powstańczych tyłach (z ukrycia w piwnicach, na ulice
wyległy tysiące cywili, którzy dowiedzieli się o przebiciu),
natarcie ruszyło z dużym opóźnieniem - dopiero przed godz. 4°° 31
VIII 1944. O przesunięciu godziny natarcia nie zdołano
powiadomić grupy por."Piotra" z "Czaty 49", która około godz. 1°°
rozpoczęła nieudany desant kanałowy na pl. Bankowy.
31 VIII 1944 r. -
czwartek
Próba połączenia Starego
Miasta ze Śródmieściem-Północ nie powiodła się. Natarcie wykonane z
Banku Polskiego na Bielańskiej załamało się przy wielkich stratach w
zabitych i rannych (ok. 150 żołnierzy). Do Śródmieścia, przez będący
w rękach niemieckich Ogród Saski, przedostała się jedynie kompania
"Rudy" z baonu "Zośka", a z nią kilkunastu żołnierzy ze zgrupowania
kpt."Trzaski" oraz ok. 20 z Kedywu "Kolegium A" por."Śnicy".
Nad ranem oddziały
śródmiejskie, które opanowały w ciężkiej walce rejon pl. Żelaznej
Bramy wycofały się na pozycje wyjściowe.
Od rana Niemcy rozpoczęli
generalny szturm na Starówkę wsparty artylerią i lotnictwem wykonany
na wszystkich kierunkach. Stare Miasto znów znalazło się pod ciężkim
ogniem, zwłaszcza Luftwaffe, której samoloty dokonywały bombardowań
co godzinę. W zbombardowanym kościele Sakramentek na Nowym Mieście
ginie ok. 1000 osób.
Pierwsze ciężkie bomby
spadły celnie na Pasaż Simonsa przy Nalewkach zawalając całkowicie
6-cio piętrowy gmach, w którym kwaterował baon "Chrobry I" mjr"Sosny"; następny nalot zburzył sąsiedni budynek Szkoły Powszechnej,
również będący miejscem postoju powstańców. Skutki tych dwóch
nalotów były katastrofalne dla baonu "Chrobry I". W gruzach Pasażu i
szkoły zginęło około 300 żołnierzy z kompanii por."Lisa", ppor."Prawdzica",
por."Klima" i ppor."Jacka"; zasypany został także w podziemiach
sanitariat baonu wraz z rannymi.
W nocy 31 VIII/1 IX
następuje początek ewakuacji Grupy "Północ" kanałami do Śródmieścia
i na Żoliborz. Akcję kontynuowano również przez następny dzień.
1 IX 1944 r. - piątek
Na Starym Mieście trwa
ewakuacja żołnierzy z bronią i bez broni kanałami do Śródmieścia. W
ciągu dnia tysiące zmęczonych ludzi wychodzą z kanału włazem przy
zbiegu Nowego Światu i Wareckiej. O świcie Niemcy atakują z
Bielańskiej ul. Długą. Atak, w którym tracą ok. 100 żołnierzy
zostaje odparty.
Komplikuje się sytuacja na
południowych odcinkach Warszawy. Na Sadybie ciężkie bomby burzą Fort
Legionów Dąbrowskiego - ginie dowódca obrony Fortu kpt. dr
"Jaszczur". Kompania K-1 z pułku AK "Baszta" idąca od al.
Sobieskiego na pomoc Sadybie zostaje odrzucona i ponosi duże straty
w zabitych i rannych.
2 IX 1944 r. - sobota
W nocy z 1/2 Niemcy
zniszczyli Kolumnę Zygmunta na pl. Zamkowym. Całą noc trwa ewakuacja
obrońców Starówki prowadzona wg ustalonej kolejności. Do głównego
włazu na pl. Krasińskich wchodzą kolejno zgrupowania: "Róg",
"Sosna", "Gozdawa" i jako ostatnie, od godz. 5°° rano "Radosław".
Straż tylną stanowi oddział wydzielony z baonu "Parasol" i pluton ze
104. kompanii Syndykalistów Polskich. Trafiony bombami gmach Sądu
Apelacyjnego przy pl. Krasińskich wali się, jego gruzy zasypują właz
do kanału przerywając ewakuację oddziałów AK. Tylko części żołnierzy
udało się dotrzeć do innych włazów na ul. Długiej i Miodowej. Około
200 żołnierzy pozostaje odciętych na Starówce (m.in. resztki baonu
harcerskiego "Wigry") dzieląc los ludności cywilnej.
Po kilkugodzinnym ostrzale
opuszczonych pozycji staromiejskich, Niemcy wkraczają w
gruzy dzielnicy. Następuje mordowanie rannych i ludności cywilnej
(ok. 7000 ofiar). Zastrzelono i spalono rannych m.in. ze szpitali
przy ulicach: Freta 10, Długiej 7, Podwale 25 ("Krzywa Latarnia"),
Podwale 46 ("Czarny Łabędź"), Miodowej 23, Kilińskiego 1/3 i w
kościele św. Jacka.
Pod koniec dnia płonęły
już wszystkie powstańcze szpitale, niektóre Niemcy podpalili z
rannymi w środku nie pozwalając personelowi na ich ewakuację...
Po dwóch dniach ciężkich
walk Niemcy opanowali Sadybę, część powstańców wycofała się na
Sielce, wszystkich wziętych do niewoli Niemcy wymordowali. W ruinach
Fortu Dąbrowskiego do ostatka broni się kompania K-1 z "Baszty". Po
zajęciu Starówki Niemcy odzyskali płynność komunikacyjną przez most
Kierbedzia. Teraz von dem Bach nakazuje swoim oddziałom
"oczyszczenie" dalszych dzielnic położonych nad Wisłą.
Powstańcy zdobywają gmach
YMCA przy ul. Konopnickiej. Na listach i przesyłkach pojawiają się
pierwsze znaczki Powstańczej Poczty Polowej AK.

Z kanału na
Wareckiej wyszli obrońcy Starówki...
3 IX 1944 r. - niedziela
Natarcie niemieckie na
Powiśle i Śródmieście-Północ. W szturmie biorą udział wypróbowane na
Starówce oddziały płk.Schmidta i brygada SS-"Dirlewanger". Po
przybyciu ze Starówki oddziałów AK, dowodzenie Powiślem objął mjr."Róg". Silnym ostrzałem artyleryjskim Niemcy "przygotowują grunt"
pod teren mającego nastąpić szturmu generalnego. Równocześnie wzmaga
się ich nacisk na pozycje w Śródmieściu-Północ. Piechota niemiecka
naciera ostro na ul. Traugutta, Mazowiecką, Królewską i odcinek
Grzybowskiej od Wroniej i Ciepłej.
4 IX 1944 r. -
poniedziałek
Przestała pracować
Elektrownia Miejska zniszczona ogniem artyleryjskim i nalotami
Luftwaffe. Przed południem do szturmu na Powiśle rusza piechota
niemiecka. Silne oddziały posuwają się równolegle trzema ulicami:
Wybrzeżem Kościuszkowskim, Dobrą i Browarną. Po kilku godzinach
następuje kolejny atak, który doprowadza do zajęcia przez Niemców
gmachu Zarządu Wodociągów przy ul. Lipowej. Z największym trudem
powstańcom udaje się powstrzymać dalsze postępy niemieckich grup
szturmowych. Niemcy podpalają część domów, co utrudnia ich dalszą
obronę. W związku z tym kpt."Krybar" zarządził ewakuację
ludności cywilnej z zagrożonych rejonów na teren Śródmieścia-Północ.
W nocy z 4/5 IX następuje
przegrupowanie Kedywu KG na Górny Czerniaków, ppłk."Radosław"
obejmuje po kpt."Krysce" dowodzenie tą dzielnicą - "Kryska" zostaje
jego zastępcą. Wieczorem wywiązuje się zacięta walka o płonący
Szpital św. Łazarza na ul. Książęcej w pobliżu pl. Trzech Krzyży.
Pomiędzy niemiecką piechotą nacierającą z terenu Muzeum Narodowego a
kompanią "Motyla" z baonu "Czata 49" dochodzi do ostrej wymiany
ognia, teren szpitala nadal pozostaje w polskich rękach. W tym
czasie kompania "Rudy" z baonu "Zośka" dowodzona przez por."Morro"
obsadziła drukarnię słynnej firmy wydawniczej Michała Arcta na
Czerniakowskiej 225.
5 IX 1944 r. - wtorek
Silny ostrzał z wszelkiego
rodzaju broni na Powiślu. Niemcy atakują z trzech stron równocześnie
chcąc za wszelką oczyścić tę dzielnicę z oddziałów AK. Piechota
niemiecka obsadza potężny gmach Państwowego Zakładu Ubezpieczeń
Wzajemnych przy ul. Kopernika. Następnie Niemcy zajmują ul.
Sewerynów, Oboźną i Leszczyńską gdzie ginie ok. 150 obrońców z
kompanii AK por."Poboga". Wieczorem ruiny Elektrowni opuszczają
żołnierze kpt."Cubryny". Dowódcy obrony Powiśla - mjr."Róg" i kpt.
"Krybar", nakazali wykonanie dodatkowych połączeń ze
Śródmieściem-Północ, w tym wypadku chodziło o to, żeby na czas
ewakuować ludność cywilną.
Na styku Śródmieścia-Płd i
Czerniakowa pozycje na skarpie w kierunku ul. Frascati i rejon ul.
Książęcej obsadzają pododdziały z "Czaty 49" i resztki "Miotły".
Zbombardowanie gmachu PKO,
w którym było miejsce pobytu KG AK. Jedna z bomb wpadła do szybu windy i
eksplodowała w podziemiach gmachu powodując duże straty w zabitych i
rannych.
6 IX 1944 r. - środa
Niemcy szturmują od
wschodu, północy i południa pozycje AK na Powiślu. Natarciu
towarzyszy ciężkie bombardowanie. Wieczorem już całe Powiśle
znajduje się w rękach niemieckich. Powstańcy wycofują się do
Śródmieścia-Północ.
KG AK przechodzi na nowe
miejsce postoju: niedawno zdobyty budynek "małej PAST-y" przy ul.
Piusa XI. Tego dnia oprócz bomb zrzucanych na Powiśle, Śródmieście i
Czerniaków, Niemcy zrzucili kilkanaście tysięcy ulotek wzywających
ludność cywilną do opuszczenia Warszawy w dniach 7 i 8 IX. Ulotki
podpisane przez von dem Bacha mówiły też, że na czas ewakuacji (6°°-8°° rano) wojska niemieckie wstrzymają ogień.
7 IX 1944 r. - czwartek
Po zajęciu Powiśla Niemcy
przypuszczają generalny szturm na Śródmieście-Północ, ciężkie walki
toczą się w rejonie Nowego Światu, Chmielnej i pl. Napoleona.
Piechota niemiecka usiłuje opanować linię ul. Królewskiej i pl.
Grzybowski. Na Nowym Świecie kilka domów przechodzi z rąk do rąk.
Przy użyciu dział
szturmowych Niemcy usiłują zniszczyć barykadę przecinającą al.
Jerozolimskie - jedyne połączenie Śródmieścia-Północ z południem
miasta. Z zamiarem podzielenia Warszawy na część północną i
południową, Niemcy, aż trzykrotnie wyprowadzają ataki na al.
Jerozolimskie: od strony hotelu "Polonia", i równocześnie
Nowogrodzką, Widok i Chmielną. Udaje im się opanować kilka domów na
ul. Nowogrodzkiej w pobliżu Marszałkowskiej. W ten sposób zapewniają
sobie panowanie nad ważnym skrzyżowaniem Marszałkowska - al.
Jerozolimskie. Przedstawiciele PCK podjęli rozmowy z Niemcami na
temat wyjścia ludności cywilnej z miasta.
8 IX 1944 r. - piątek
Między godz. 12°° a 14°°
umilkła artyleria niemiecka umożliwiając kilku tysiącom warszawiaków
opuszczenie miasta. Po dwugodzinnym zawieszeniu ognia Niemcy
próbując działać przez zaskoczenie usiłują wedrzeć się w głąb
Śródmieścia. Silny nacisk z kierunku Nowego Światu i Królewskiej. W
efekcie powstańcy opuszczają gmach Komendy Policji na Krakowskim
Przedmieściu.
Oddziały niemieckie
wdzierają się ul. Warecką i docierają do bezpośredniego zaplecza
Poczty Głównej oraz ul. Świętokrzyską od Nowego Światu do ul.
Czackiego. W boju z rąk do rąk przechodziły zabudowania "Plutona" i
"Haberbuscha" na Ciepłej i Ceglanej. Z Marszałkowskiej i Nowego
Światu ataki na przecinającą al. Jerozolimskie barykadę - jedyne
połączenie Śródmieścia-Północ z południową częścią miasta.

9 IX 1944 r. - sobota
KG AK uznała położenie
miasta za beznadziejne i zgodziła się na pertraktacje
przedstawicieli PCK z Niemcami, mające na celu ewakuację ludności
cywilnej z miasta. Niemcy wysunęli propozycję kapitulacji AK
odrzuconą przez KG. Między 6°° a 8°° nastąpiło zawieszenie ognia.
Łącznie tego i poprzedniego dnia Warszawę opuściło ok. 8000 ludzi.
Punktualnie o 8°° Niemcy
przystępują do szturmu. Ze szczególną zaciętością atakują północną
część Śródmieścia. Na miejsce dowodzącego tym odcinkiem ciężko
rannego mjr."Sosny" (zmarł 11 IX) mianowano płk."Tanguza". Między
Nowym Światem a Bracką nieprzyjaciel mocno trzyma zdobyte uprzednio
domy, zajmuje także narożnik al. Jerozolimskich i Brackiej
zagrażając bezpośrednio przejściu przez Aleje.
Na Czerniakowie oddziały
"Radosława" i "Kryski" (łącznie ok. 1100 żołnierzy) obsadziły tereny
w pobliżu al. 3 Maja, utrzymując przez Książęcą łączność ze
Śródmieściem Płd.
10 IX 1944 r. - niedziela
Za Wisłą rusza natarcie 1
Frontu Białoruskiego. Obok 47. Armii (sowieckiej) do boju o
warszawskie przyczółki na Wiśle ruszyła 1. Armia Wojska Polskiego
dowodzona przez gen.dyw.Zygmunta Berlinga. Tymczasem w Śródmieściu
toczyły się zacięte walki. Oddziały kpt."Gozdawy", który zastąpił
rannego mjr."Roga", walczyły o domy pomiędzy Nowym Światem a
rejonem pl. Napoleona i Bracką.
W natarciu na Pocztę
Główną udało się Niemcom opanować duży dom przy ul. Wareckiej nr 11.
Kontratak kpt."Prusa" odrzucił Niemców. Przedarto się do ruin
Poczty Głównej i wzmocniono ich obsadę. Ataki niemieckie odparte
zostały także przez załogę Dworca Pocztowego - newralgicznego punktu
w Alejach Jerozolimskich.
Trwają rozmowy ze stroną
niemiecką na temat warunków kapitulacji AK.
11 IX 1944 r. -
poniedziałek
Początek niemieckiego
ataku na Górny Czerniaków. W wyniku natarcia niemieckiego od strony
Stacji Pomp na Czerniakowskiej oraz z Parku Sobieskiego, oddziały AK
zmuszone są do opuszczenia odcinka ul. Rozbrat między Łazienkowską a
Przemysłową. Zdołano utrzymać Przemysłową, zbieg Czerniakowskiej z
Łazienkowską i Port Czerniakowski. Odparto uderzenia niemieckie z
kierunku skarpy na ul. Książęcą - jedyne połączenie Czerniakowa ze
Śródmieściem-Południe pozostało w rękach polskich.
Zerwanie rozmów
kapitulacyjnych z powodu niedostatecznych gwarancji dla powstańców,
alianckich obietnic wzmożonej pomocy lotniczej i ruszenia frontu za
Wisłą.
12 IX 1944 r. - wtorek
Ciężkie walki na
Czerniakowie. Ataki na gmach ZUS przy ul. Czerniakowskiej zmuszają
powstańców do ewakuacji rannych na ul. Okrąg 2. Ciężko rannego kpt."Kryskę" zastępuje kpt."Tur". Na północnym odcinku "Czata 49" broni
się w Gazowni przy ul. Ludnej. Wieczorem Niemcy zajmują część skarpy
od ul. Frascati do Książęcej. W polskich rękach pozostała tam
jedynie placówka w gmachu YMCA przy ul. Konopnickiej.
Trwają walki o Szpital św.
Łazarza na Książęcej, który po południu zostaje ostatecznie
utracony. Po zajęciu szpitala Niemcy praktycznie odcinają Czerniaków
od Śródmieścia. Von dem Bach tego dnia wstrzymał wszelkie działania
bojowe w pozostałych dzielnicach cały nacisk kierując na Czerniaków.
13 IX 1944 r. - środa
W związku z zagrożeniem
Pragi Niemcy wysadzają w powietrze warszawskie mosty:
Poniatowskiego, Kolejowy i Kierbedzia. Główny niemiecki nacisk tego
dnia koncentruje się ponownie na Górnym Czerniakowie. Przy użyciu
artylerii, czołgów, dział szturmowych i "Goliatów" zaatakowali z
wszystkich kierunków. Oddziały AK zmuszone zostały do opuszczenia
Portu Czerniakowskiego i obsadziły parzystą stronę ul.
Łazienkowskiej. Zdziesiątkowane oddziały rannego kpt."Tura"
wycofały się z płonących bloków na ul. Przemysłowej w kierunku ul.
Zagórnej. Niemcy po zajęciu ul. Przemysłowej zaczęli przenikać na
ul. Fabryczną. W polskich rękach pozostał odcinek ul. Rozbrat między
Przemysłową a Fabryczną.
Na Ludnej, po opanowaniu
Gazowni, wschodnie formacje SS przystąpiły do ataku na budynek ZUS,
w którym pozostała tylko część rannych i pluton ppor."Xięcia" z
"Zośki". Z powodu braku wody nie udało się ugasić płonącego gmachu.
Kilkudziesięciu rannych zginęło tu w płomieniach, ok. 120 ludzi
udało się ewakuować. W zajętej części gmachu ZUS Niemcy wymordowali
rannych i chroniącą się tam ludność cywilną.
Po całodobowej walce
utracono ostatecznie budynki Szpitala św. Łazarza na Książęcej. Tym
samym przestało istnieć połączenie między Czerniakowem a
Śródmieściem-Południe. Kontratak oddziałów AK nie odzyskał wylotu
Książęcej na pl. Trzech Krzyży. W nocy, na Pragę przeprawiła się
łączniczka "Ewa" z kompanii "Dysk" Kedywu KG AK. Celem misji było
nawiązanie kontaktu ze sztabem 1. Armii Wojska Polskiego.
14 IX 1944 r. - czwartek
1. DP im. Tadeusza Kościuszki zajęła Pragę. Dalszy silny nacisk
Niemców na Czerniaków zmusza oddziały "Radosława" do opuszczenia
domu przy Czerniakowskiej 150 i wycofania się w kierunku Zagórnej.
Zdołano powstrzymać niemieckie natarcia na odcinku Czerniakowskiej
między Mączną a Zagórną. W tej ciężkiej sytuacji ppłk."Radosław"
postanawia skoncentrować swoje oddziały bliżej brzegu Wisły, aby w
ten sposób zabezpieczyć teren, na którym armia sowiecka mogłaby
założyć przyczółek. Zgrupowanie Kedywu i oddziały "Kryski"
skoncentrowały się na niewielkim obszarze ograniczonym ulicami:
Okrąg, Czerniakowską i Zagórną.
W Śródmieściu-Południe oddziały powstańcze ponawiają próbę odbicia
Szpitala św. Łazarza. Powstrzymano tu silny niemiecki kontratak.
Wódz Naczelny awansuje płk."Montera" do stopnia gen. brygady.
Równocześnie stopnie generalskie otrzymują "Grzegorz" - szef sztabu
KG AK i "Łaszcz" - komendant Obszaru Warszawskiego AK.
15 IX 1944 r. - piątek
Nad ranem, na
czerniakowski brzeg przeprawia się patrol zwiadu 9. pp z 3. DP.
Wieczorem patrol powraca na Pragę z mjr."Kmitą", oficerem
łącznikowym ppłk."Radosława". W nocy przeprawia się na warszawski
brzeg I baon 9. pp 3. DP - ok. 300 dobrze uzbrojonych żołnierzy.
Wyparcie powstańców z
Sielc, linią obrony Mokotowa stała się ul. Belwederska. Obrona
Czerniakowa obejmuje teren ograniczony ulicami: Ludną - Okrąg -
Czerniakowską - Zagórną.
Przez cały dzień trwają
silne ataki grupy gen.Rohra wspartej brygadą SS Dirlewangera na
pozycje kpt."Kryski" i ppłk."Radosława". Resztki "Zośki" i
"Parasola" bronią terenów nad Wisłą. Niemcy, wspierani lotnictwem,
czołgami i bronią ciężką za wszelką cenę starają się odrzucić
powstańców od linii Wisły.
16 IX 1944 r. - sobota
Pierwsze zrzuty pomocy dla
powstańców wykonują sowieckie samoloty. Od rana czerniakowskie
oddziały AK wzmocnione żołnierzami 9. pp odpierają silne ataki
niemieckie. Ogień artylerii i dział szturmowych niszczy bezustannie
Solec i Wilanowską. Nacierając od ul. Górnośląskiej i Cecylii
Śniegockiej, Niemcy wdzierają się do budynków po parzystej stronie
Czerniakowskiej, następnie obsadzają czteropiętrowy dom przy
Zagórnej nr 16, szturmem zdobywają posesję przy ul. Idźkowskiego
5/7.
Po nieparzystej stronie
ul. Zagórnej Niemcom udało się wtargnąć do szpitala powstańczego
Zagórna 9, gdzie mordują rannych, część wyprowadzają do siedziby
Gestapo w al. Szucha. Resztki baonów "Zośka", "Czata 49" i żołnierze
9. pp zaciekle bronią pozycji przy ul. Okrąg. Zostają wyparci z
gmachu PKO, ale udaje im się utrzymać barykady na Okrąg i Solcu
zamykające dostęp w głąb dzielnicy z kierunku północnego. Zza Wisły
nie dociera kolejna fala desantu mogącego rozszerzyć przyczółek.
17 IX 1944 r. - niedziela
Przed świtem ląduje na
warszawskim brzegu kolejna część 9. pp. W sumie w ciągu dwóch dni
przeprawiło się ok. 1200 żołnierzy. Po wylądowaniu, wraz z
oddziałami AK, żołnierze zajmują pozycje obronne w domach na ul.
Idźkowskiego i Zagórnej. Wieczorem połączone siły: AK i
"berlingowców" przystępują do szturmu na dom Idźkowskiego 5/7, co
umożliwiło ewakuację rannych ze szpitala przy Zagórnej 9. Część
rannych udało się przeprawić na wschodni brzeg.
Żoliborz - podobnie jak i
Mokotów - pozostaje w ciągu dnia pod nękającym ogniem niemieckiej
artylerii. Działania niemieckie przeciwko powstańcom tych dzielnic
jednak zostały zawieszone w związku z trudną dla Niemców sytuacją na
przyczółku czerniakowskim. Główny ich wysiłek zostaje skierowany
właśnie tam.
W nocy z Pragi rusza
desant 1. AWP skierowany na Żoliborz.
18 IX 1944 r. -
poniedziałek
O godz. 14°° nad Warszawą
pojawiły się "latające fortece" z 8. Armii Powietrznej USA, zrzucono
1284 zasobników z bronią i amunicją. Powstańcy zdobyli jedynie 188
sztuk, reszta "zasiliła" Niemców...
Na Czerniakowie od rana
toczyła się ciężka walka o dom przy ul. Idźkowskiego 5/7.
Przeciwnatarcie prowadził kpt.Olechnowicz z 3. DP. Został ranny i
ewakuowany na praski brzeg. Dowodzenie po nim objął kpt."Motyl" z
baonu "Czata 49" (był to jedyny przypadek podporządkowania żołnierzy
1. AWP oficerowi Armii Krajowej). W tym samym czasie piechota
niemiecka przedarła się przez gruzy Fabryki Ultramaryny, aż pod
siedzibę dtwa 9. pp na Solec 39, zamierzając przebić się do wybrzeża
Wisły i rozciąć przyczółek na dwie części. Atakujących odrzuciła 3.
kompania moździerzy 1. AWP, dowodzona przez por. Janinę Błaszczak.
Niemcy podpalili szpital
powstańczy przy ul. Solec 41, z którego nie pozwolili ewakuować
rannych - w płomieniach zginęło tam ok. 60 rannych i sanitariuszek
AK. Baon "Zośka" opuścił zniszczony "Goliathami" dom przy ul. Okrąg
2.
19 IX 1944 r. wtorek
Na Czerniakowie silne
niemieckie natarcie wzdłuż ul. Wilanowskiej i Zagórnej. Przy
wsparciu lotnictwa i artylerii Niemcy opanowali kilka domów na
Idźkowskiego, Zagórnej i Solcu. Mieszkańców i rannych wymordowali.
Połączone oddziały AK i "berlingowców" odbiły w kontrataku dom przy
Idźkowskiego 5/7. W rękach polskich na Czerniakowie pozostaje część
wybrzeża Wisły od Zagórnej do klubu "Syrena" oraz kilka kamienic na
Wilanowskiej. Ppłk."Radosław" rozpoczyna częściową ewakuację swoich
oddziałów kanałami na Mokotów.
Pozostała na Czerniakowie
grupa skrajnie wyczerpanych akowców dowodzonych przez kpt."Jerzego"
z "Zośki" organizuje obronę w domach nr: 1, 4, 5, 6 i 8 przy ul.
Wilanowskiej.
Część powstańców wpław
przeprawia się przez Wisłę.
Sowieckie samoloty
bombardują niemieckie pozycje przekazane im przez dowództwo AK.
"Przypadkowo" bombardują również polskie punkty oporu...
20 IX 1944 r. - środa
Utworzenie Warszawskiego
Korpusu AK pod d-twem gen. bryg."Montera". Komenda Główna AK i
Komendy Obwodów ujawniły nazwiska oficerów wychodząc tym samym z
konspiracji. Nie ujawniono jedynie nazwisk oficerów II rzutu KG,
którzy nadal mieli pozostawać w konspiracji. Odziały Śródmieścia
przemianowano na 28. DP AK im. Stefana Okrzei, Żoliborza na 8. DP AK
im. Romualda Traugutta, a Mokotowa na 10. DP im. Macieja Rataja.
Było to posunięcie, które faktycznie przygotowywało wyjście do
niewoli powstańców warszawskich. Miało to uchronić poddających się
żołnierzy AK przed rozstrzelaniem po kapitulacji.
Z Czerniakowa na Pragę
ewakuowano ciężko rannego kpt."Kryskę". Ppłk."Radosław" z częścią
swoich żołnierzy dotarł kanałami na Mokotów. Nadal trwają ciężkie
walki na ul. Wilanowskiej. Resztki oddziałów Kedywu i "berlingowcy"
odpierają ataki wzdłuż tej ulicy. Walki wręcz toczą się wewnątrz
domu Idźkowskiego 5/7. Niemcy z opanowanych domów spędzają ludność
do magazynów "Społem" na Czerniakowskiej. Tam rozstrzeliwują
wszystkich młodych mężczyzn. Młode kobiety, które w ich ocenie
"mogły brać udział w powstaniu" zostają bestialsko powieszone.
21 IX 1944 r. - czwartek
Od rana rozwija się
kolejne niemieckie natarcie prowadzone wzdłuż ul. Wilanowskiej.
Niemcy z wielkim trudem zdobywają domy 3/5, 6 i 4. W zajętym domu
Wilanowska 5 mordują rannych - ginie tam m.in. kpt."Topolnicki",
dowódca kompanii w brygadzie "Broda 53".
Ostatecznie w polskich
rękach pozostają tylko dwie zniszczone bombami kamienice: Wilanowska
1 i przyległa do niej Solec 53 oraz odcinek ok. 200 metrów brzegu
Wisły.
Powstańcy oczekując
obiecanego desantu 1. AWP, opuszczają płonące domy i zajmują okopy
na wybrzeżu Wisły. Zapowiedziana pomoc znowu nie nadchodzi. Kpt."Jerzy" w ostatniej powstańczej reducie na Wilanowskiej 1 dowodzi
grupą ok. 80-ciu, w większości rannych AK-owców, wspieranych przez
niedobitki "berlingowców" mjr.Łatyszonka, szefa sztabu 9 pp.
Obrońcom brakuje już
wszystkiego: amunicji, żywności, nawet wody, po którą wieczorami
organizowane są ryzykowne wyprawy nad rzekę. Nie ma już środków
opatrunkowych i lekarstw. Ranni, którymi już właściwie nikt się nie
zajmuje, zdani są na powolną śmierć... Załamani powstańcy myślą już
jedynie o ocaleniu własnego życia. Tylko najsilniejsze jednostki
zdobywają się na dowodzenie całością, pomaganie innym...
22 IX 1944 r. - piątek
Od świtu rozpoczął się
kolejny szturm niemiecki na ostatnie pozycje powstańczego
Czerniakowa. Po odpartym ataku, we wczesnych godzinach rannych do
pozycji polskich zbliżyli się niemieccy parlamentariusze z
propozycją kapitulacji dzielnicy. Ostatecznie ustalono jedynie
zawieszenie ognia między godz. 8°° a 9°°. W tym czasie z Czerniakowa
ewakuowano część ludności cywilnej i rannych. Tymczasem z prawej
strony Wisły do obrońców dociera kolejna obietnica pomocy. Ewakuacja
powstańców i "berlingowców" na prawy brzeg ma nastąpić ok. godz.
22°°. Również i ta pomoc nie nadchodzi... Ponownie kilku powstańców
przepływa Wisłę.
W tej sytuacji, w nocy
kpt. Jerzy" i mjr Łatyszonek z 9. pp decydują się na przebicie do
Śródmieścia Płd. W efekcie udaje się to jedynie dwóm małym grupkom.
W pierwszej z nich jest kpt."Jerzy". Mjr Łatyszonek do Śródmieścia
nie dotarł - wraz ze swoimi żołnierzami poddał się Niemcom.
Czerniakowskie oddziały AK, pod wieczór liczące ok. 70 żołnierzy,
praktycznie nie są już zdolne do dalszej obrony. po opuszczeniu domu
Solec 53 grupują się na Wilanowskiej 1.
23 IX 1944 r. - sobota
Zajęcie przez Niemców
Górnego Czerniakowa. Ponad 200 rannych powstańców, łączniczek i
sanitariuszek SS-mani powiesili lub rozstrzelali. Resztę pognano w
kierunku al. Szucha.
Wzmaga się niemiecki napór
na Mokotów. Dzielnica ta, po upadku Górnego Czerniakowa, staje się
kolejnym celem dla korpusu von dem Bacha. Do akcji włączają się nowe
niemieckie jednostki - w tym elementy z 19. i 25. DPanc oraz spad-panc.
dywizji "Hermann Göring".
Luftwaffe bombarduje rejon
al. Niepodległości.
Zaostrza się również
wymiana ognia w "kotle północnym". Niemcy przygotowują się do ataku
na Żoliborz, tam też przegrupowuje się dodatkowe oddziały mające
blokować tę dzielnicę.
24 IX 1944 r. - niedziela
1. Armia Wojska Polskiego
przechodzi do "czynnej obrony". Niemcy atakują Górny Mokotów,
ciężkie walki w rejonie Królikarni, którą powstańcy ostatecznie
utracili. Od godz. 7:45 Niemcy obłożyli Mokotów ogniem całej
posiadanej ciężkiej artylerii. Gen.Günter Rohr wyznaczony na
dowódcę ataku postanowił uderzyć z dwóch kierunków równocześnie: z
południa i z zachodu.
Do szturmu ruszyły
wszystkie podległe mu formacje wsparte czołgami i lotnictwem.
Większość ataków Polacy krwawo odparli, jednak niemieckim oddziałom
udało się zdobyć wysuniętą placówkę na Puławskiej 162 i mimo
zaciętego oporu kompanii baonu "Bałtyk", dotarli do linii ul.
Ksawerów.
Wieczorem Niemcy ponowili
atak na szkołę przy ul. Woronicza nr 6. Ten atak również został
odparty po walce wręcz. Na wschodnim odcinku obrony Mokotowa
powstańcy pod naporem czołgów opuścili pozycje na ul.
Konduktorskiej. Walczący tu baon "Oaza" - "Ryś" poniósł ciężkie
straty w ludziach. W nocy baon "Bałtyk" podjął nieudaną próbę
odbicia Królikarni.

25 IX 1944 r. -
poniedziałek
Rano Niemcy przysyłają do
komendanta Mokotowa ppłk."Karola" parlamentariuszy (wziętych do
niewoli oficerów AK) z propozycją kapitulacji. Na propozycję nie
udzielono żadnej odpowiedzi. Gen.Rohr po raz kolejny wysyła swoje
oddziały do ataku. Walki nabierają niespotykanej dotąd na Mokotowie
zaciętości: szkoła na Woronicza tego dnia przechodzi z rąk do rąk
siedem razy!
Dowodził tam osobiście
dowódca "Baszty" ppłk."Daniel". Natarcie czołgów od strony
zachodniej odrzuciły baon "Olza" z linii al. Niepodległości -
Naruszewicza - Lewicka w kierunku ul. Krasickiego. Skoncentrowanie
na Mokotowie dużych sił i środków przynosi Niemcom sukcesy
terytorialne.
Z godziny na godzinę
kurczy się broniony przez AK obszar. Nocne kontrataki kończą się
wielkimi stratami w zabitych i rannych. Brakuje amunicji, żywności,
wody i środków sanitarnych. Mając na uwadze chęć ocalenia swoich
oddziałów przed zagładą i nie widząc dalszego sensu obrony, ppłk."Karol" podejmuje w nocy samowolną decyzję opuszczenia Mokotowa.
Ginie Eugeniusz Lokajski,
lekkoatleta, olimpijczyk, żołnierz AK, autor licznych zdjęć z
powstańczej Warszawy.
26 IX 1944 r. - wtorek
Ok. godz. 4°° rano
rozpoczęła się ewakuacja - wbrew rozkazowi gen."Montera" -
mokotowskich oddziałów AK. Jako jedni z pierwszych do kanałów zeszli
ranni żołnierze "Radosława", przybyli tu 20 IX. Po nich, do kanałów
weszło ok. 30 żołnierzy PAL, którzy jednak po jakimś czasie wrócili,
gdyż okazało się, że Niemcy zasypali część kanałów. Ewakuację
wstrzymano do czasu odnalezienia nowej trasy do Śródmieścia. W tym
czasie pozostałe oddziały broniły przed niemieckim naporem rejonu
ostatniego włazu przy ul. Bałuckiego - walczyła tu m.in. drużyna z
baonu "Parasol" i żołnierze z "Czaty 49". W pozostałych dzielnicach
Niemcy nie przejawiają tego dnia większej aktywności koncentrując
się na swoim głównym celu: opanowaniu Mokotowa.
27 IX 1944 r. - środa
Po dotarciu do Śródmieścia
ppłk."Karol" otrzymuje rozkaz powrotu z wojskiem do opuszczonej
dzielnicy. Wykonanie tego rozkazu jest już jednak niemożliwe...
O godzinie 13°° Mokotów
skapitulował.
Na ul. Dworkowej pod nr
3-5 (komenda żandarmerii na Powiat Warszawski) policjanci z Schutzpolizei wymordowali ok. 120 żołnierzy AK, którzy zabłądzili w
kanałach w czasie ewakuacji Mokotowa i po kilkudziesięciu godzinach
morderczego marszu omyłkowo wyszli z włazu na terenie zajętym przez
Niemców.

nieszczęśnik,
który zabłądził w kanałach i wyszedł na terenie zajętym przez
Niemców.
Chwila odbierania
broni [MP-40].
Przez całe lata,
to słynne zdjęcie było źle podpisywane.
Ówcześni
wydawcy opisywali uwiecznioną przez samych Niemców scenę jako...
ocalenie!
W Śródmieściu zniszczono
kilka stanowisk niemieckich karabinów maszynowych w al. Ujazdowskich
i al. Jerozolimskich obok potężnego gmachu BGK. W ciągu dnia odparto
niemiecki wypad na Książęcą. W północnej części dzielnicy odparto
również niemieckie próby wtargnięcia w ul. Łucką i Pańską.
Na Żoliborzu dowodzący
obroną dzielnicy ppłk."Żywiciel" odrzuca propozycje kapitulacji.
W Kampinosie Niemcy
rozpoczynają operację "Sternschnuppe" ("Spadająca Gwiazda"), której
celem jest likwidacja kampinoskiego ugrupowania AK, którym od 16
sierpnia dowodzi mjr."Okoń".
28 IX 1944 r. - czwartek
Po upadku Mokotowa Niemcy
mają przeciwko sobie już tylko dwie izolowane i oddalone od siebie
dzielnice. Tego dnia von dem Bach nakazuje generalny szturm na
Żoliborz. Na dzielnicę, w której znajdowało się ok. 1500 uzbrojonych
żołnierzy AK natarły silne oddziały niemieckie wzmocnione dodatkowo
przez 19. i 25. dywizje pancerne. Niemieckie wojska północnego
ugrupowania liczyły w chwili szturmu ponad 8000 doskonale
uzbrojonych żołnierzy. Podobnie jak Mokotów, tak i Żoliborz
zabudowany był luźno, co znacznie utrudniało powstańcom obronę, a
Niemców nie krępowało w użyciu oddziałów pancernych i prowadzeniu
ostrzału artyleryjskiego. Mimo twardej obrony zdobycie Żoliborza
było już jedynie kwestią godzin.
Przed południem oficerowie
KG AK ppłk."Zyndram" i por."Sas" (tłumacz) przeprowadzają rozmowy
z SS-Obergruppenführerem von dem Bachem. Rozmowy mają na celu
wysłuchanie postulatów niemieckich dotyczących zakończenia walk w
Warszawie. Po powrocie polskich parlamentariuszy, von dem Bach
nakazuje rozpoczęcie szturmu ze zdwojoną siłą na wszystkich
odcinkach. Miało to na celu ostateczne złamanie polskiego oporu. O
godz. 19°° w miejscu postoju KG AK rozpoczęła się trzygodzinna konferencja z
udziałem Delegata Rządu na Kraj, na której omawiano niemieckie
propozycje. W wyniku narady Komendant Główny AK gen."Bór" podjął
decyzję, że rozmowy z Niemcami należy kontynuować...
29 IX 1944 r. - piątek
Od świtu huraganowy ogień
pokrywa polskie stanowiska na Żoliborzu. O godz. 6°° do ataku rusza
19. DPanc gen.Källnera wykonując natarcie ul. Krasińskiego, al.
Wojska Polskiego i ul. Mickiewicza, a na północy od ul. Potockiej z
kierunkiem na pl. Wilsona. Oddziały AK odrzucone z zakładów "Opel" i
z Hali Targowej przy ul. Słowackiego, wycofują się do budynków
Spółdzielni "Zgoda" na ul. Słowackiego nr 5 i "Zimowe Leże" przy ul.
Słowackiego nr 3b. W zabudowaniach klasztoru ss. Zmartwychwstanek
atakowanych czołgami, "Goliatami" i bombardowanych przez lotnictwo,
do wieczora broniły się oddziały zgrupowania "Żyrafa", dowodzone
przez kpt."Witolda".
Po utracie 2/3 żołnierzy,
wieczorem kpt."Witold" nakazał odwrót z klasztoru na parzystą
stronę ul. Krasińskiego. Na południowym odcinku obrony pluton AK
ppor."Żytomirskiego" stoczył ciężką walkę na rogu ul. Felińskiego i
al. Wojska Polskiego. Atakujący tutaj Niemcy stracili ponad 50
żołnierzy. Cały dzień trwał równie ciężki bój zgrupowania
"Żaglowiec" kpt."Jura". Oddziały obsadzające Gimnazjum im. Józefa
Poniatowskiego na ul. Felińskiego i bloki mieszkalne u zbiegu ul.
Mickiewicza i Zajączka, pod silnym naporem Niemców wycofały się na
północ, zajmując stanowiska na linii ul. Krasińskiego i pl. Wilsona.
W Śródmieściu
nieprzyjaciel usiłował opanować przez zaskoczenie Nowy Świat, ul.
Książęcą i pl. Trzech Krzyży. Po trzygodzinnej walce ataki zostały
odparte, a oddziały niemieckie odrzucono na pozycje wyjściowe.
Ostatni dzień operacji "Sternschnuppe".
Do akcji Niemcy włączyli pociąg pancerny, oddziały kozackie,
jednostki zmotoryzowane i pancerne. Bitwa Grupy "Kampinos" pod wsią
Budy-Zosiny w rejonie Jaktorowa. Ginie dowódca Grupy mjr."Okoń".
Tylko części oddziałów kawalerii AK (około 80 koni) dowodzonych
przez por."Dolinę" udaje się wyrwać i po kilku dniach dotrzeć w
rejon działania 25. pp AK Podokręgu Piotrków.
30 IX 1944 r. - sobota
Rano, Niemcy bez
przygotowania artyleryjskiego, wykorzystując zaskoczenie obsadzają
teren Spółdzielni "Zgoda" na ul. Słowackiego 35/43. Następnie, po
silnym ostrzale artyleryjskim wyprowadzili silne uderzenie na ul.
Słowackiego, Gdańską i pl. Wilsona. Powstańcy usiłują za wszelka
cenę utrzymać pozycje na linii Wisły, lecz po informacji, że pomoc
ze wschodu została przełożona na godz. 19°°, dalsza akcja
zgrupowanych na tym odcinku oddziałów AK zostaje przerwana.
Od rana, w sztabie von dem
Bacha, płk. dypl. "Wachnowski" prowadzi rozmowy z upoważnienia
Komendanta Głównego AK. Treścią rozmów mają być warunki złożenia
broni przez załogę Żoliborza. Von dem Bach postanawia wykorzystać
okazję i rozszerzyć zakres negocjacji na kapitulację całej
Warszawy.
Po południu płk."Wachnowski"" przekazuje ppłk."Żywicielowi" rozkaz złożenia broni.
O godz. 18°° następuje kapitulacja Żoliborza. Do godz. 23°° oddziały
AK składały broń, następnie odmaszerowały pod niemiecką eskortą na
teren "Pionier-Parku" na Powązkach. Polska komisja prowadząca w
Ożarowie (sztab von dem Bacha) rozmowy na temat wyjścia ludności
cywilnej z Warszawy, uzyskuje zgodę na zawieszenie broni w dniach 1
i 2 X w godzinach od 5°° do 20°°, czyli od świtu do zmierzchu.
Niemcy wyznaczają pięć przejść w zachodnich rejonach Śródmieścia,
którymi ludność ma opuścić miasto.
Wieczorem radio BBC podaje
wiadomość, że na miejsce dymisjonowanego gen. Sosnkowskiego,
Naczelnym Wodzem Polskich Sił Zbrojnych mianowano Komendanta
Głównego Armii Krajowej gen. dyw. Tadeusza "Bora" Komorowskiego.
1 X 1944 r. - niedziela
Pierwszy dzień rozejmu.
Zaledwie 8000 osób spośród ludności cywilnej decyduje się na
opuszczenie miasta. Wobec beznadziejnej sytuacji, gen. "Bór" spośród
oficerów sztabu KG AK wyznacza komisję do prowadzenia rozmów
kapitulacyjnych. Żołnierze Armii Krajowej przygotowują się do
kapitulacji. Dzień upływa na reperowaniu zniszczonych mundurów,
poszukiwaniu ciepłej odzieży, ukrywaniu części broni, archiwów i
szukaniu bliskich.
O godzinie 19:01 (czasu
niemieckiego), tuż po ustaniu zawieszenia broni, Niemcy ze zdwojoną
siłą wznawiają morderczy ogień na Śródmieście. Ostrzał artyleryjski,
z różnym nasileniem trwa do godziny 5°° następnego dnia.
Giną ostatnie ofiary
Powstania Warszawskiego...
2 X 1944 r. - poniedziałek
Od godz. 5°° trwa
zawieszenie broni. Ze Śródmieścia, przez wyznaczone barykady
wychodzą tysiące warszawiaków. Na niektórych odcinkach oddziały
poprawiają stanowiska obronne (np. "Chrobry II") przygotowując się
do dalszej obrony. Po południu do wszystkich żołnierzy AK, przez
łączników K-dy Okręgu, dociera rozkaz o kapitulacji. Oddziały
przygotowują się do opuszczenia gruzów stolicy.
Każdy żołnierz, bez
względu na stopień i czas służby otrzymuje jednakowy żołd: 1250 zł
Banku Emisyjnego i 10 $. Dolary wypłacane są banknotami o
nominałach: 20, 50 i 100, w związku z tym, żołnierze muszą dobierać
się grupkami żeby móc odebrać żołd. O godz. 20°° czasu niemieckiego
(21°° czasu polskiego) następuje podpisanie układu o zawieszeniu
broni i kapitulacji Warszawskiego Korpusu AK.
Po 63 dniach bohaterskiego
boju, w Warszawie ustają walki, cichną odgłosy wystrzałów...
Warszawa kona, mordowana
przez oddziały niemieckich zbrodniarzy palących i wysadzających w
powietrze dom po domu, ...

Generałowie "Bór"
i "Monter" żegnają odchodzących do niewoli żołnierzy AK.

gen.
Bór-Komorowski po podpisaniu kapitulacji i Gen. SS Von dem
Bach-Zelewski

Bohaterowie
Powstania Warszawskiego odchodzą do niewoli...

Podczas dławienia
Powstania Warszawskiego: grupa oficerów kozackich w armii
hitlerowskiej nad planem Warszawy. W środku stoi mjr Jurij Frołow
[szef sztabu brygady RONA Kamińskiego, faktyczny dowódca pułku
szturmowego RONA], który poległ 21 sierpnia w czasie ciężkich walk z
Powstańcami Warszawskimi o narożny dom na rogu Srebrnej i Towarowej.
Na głowach oficerów charakterystyczne "kubanki". Jest to o tyle
dziwne, że RONA nie była formacją kozacką.
Stojący po lewej
porucznik rosyjski w kozackiej czapce, rozpoznany jako por. Władimir Spiridonowicz Putin - ojciec
Władimira
Władimirowicza Putina, obecnego prezydenta Rosji...
|