PRAGA-PÓŁNOC. OPIS ULIC. LITERA T.

Wstecz             Praga Północ: Ulice

  1. Tarchomińska
  2. Targowa
  3. Aleja Tysiąclecia

Tarchomińska

Historia i przebieg tej ulicy są prawie identyczne jak ulicy Nieporęckiej. Geneza jej geograficznej nazwy związana jest z pobliską miejscowością Tarchomin. Prawie całą ulicę zajmują przedwojenne kamienice mieszkalne. Na uwagę zasługuje pod nr. 13 zabytkowa kamienica z 1913r.: bardzo zdewastowana oczekuje na doprowadzenie jej przez obecnego właściciela do stanu używalności. Jednak podstawowym wymogiem konserwatorskim jest odtworzenie jej pierwotnego wyglądu. Jedynym, nowym budynkiem na ulicy jest pod nr 10 plomba mieszkaniowa wybudowana w latach osiemdziesiątych.

W 1930 r. władze miejskie postanowiły utworzyć na Pradze Szkołę Specjalną. Było to konieczne, ponieważ zaniedbane dzieci z biednych rodzin zamieszkujących dzielnice Nową Pragę, Targówek, Michałów, Szmulki, Annopol, pozostawały w tyle za swoimi rówieśnikami pod względem rozwoju umysłowego. Aby przygotować je do samodzielnego, dorosłego życia powołano placówkę, w której mogłyby się uczyć i rozwijać. Organizację szkoły powierzono Pani Zdzisławie Bytnarowej. Na początku placówkę ulokowano w dwóch miejscach: przy ul. Kawęczyńskiej 39 i Białostockiej 36. Składała się z pięciu oddziałów. 27 sierpnia 1932 r. przeniesiono ją na ulicę Ząbkowską 43 (u zbiegu z Radzymińską), do dwupiętrowego budynku. W 1934 r. otrzymała nr 6. W 1939 r. szkoła liczyła 320 uczniów. Podopieczni, poza nauką, otrzymywali tu drugie śniadanie i mleko. Po wybuchu wojny placówkę zamknięto. A Pani Zdzisława zajęła się tajnym nauczaniem. W czasie Powstania Warszawskiego w stopniu porucznika prowadziła pocztę polową obsługiwaną przez harcerzy. Po wojnie wróciła już na krótko do pracy na Ząbkowską.
W latach sześćdziesiątych szkołę przeniesiono do nowego obiektu przy Tarchomińskiej 2/4, gdzie funkcjonuje do dziś. A budynek przy Ząbkowskiej 43 niedługo potem został rozebrany.

Pani Zdzisława Bytnarowa była matką Janka Bytnara ps. Rudy", bohatera książki Aleksandra Kamińskiego Kamienie na szaniec".


Targowa

Stanowi centralną ulicę Pragi - wiedzie od Zamoyskiego do Ratuszowej. Historia tej głównej praskiej arterii sięga przełomu XII i XIII wieku, kiedy to stanowiła wschodnie ramię wielkiego targowiska, jakie się tutaj odbywało we wsi Targowe Wielkie. Stąd właśnie wywodzi się jej nazwa ustalona w 1791 r.
Ulica początkowo nazywała się: Rynkową - na północnym odcinku (do 1791 r., kiedy to odcinek ten przemianowano w Targową), Wołową - na południowym odcinku, sięgającym do Ząbkowskiej (od handlu bydłem, który się tutaj odbywał i nazwa ta przetrwała aż do 1916 r.). Pojawia się też nazwa Zarwańska (dawniej zarwańcem nazywano ruchliwe, gwarne, pełne zamieszania miejsce) i Przy Targowem Wielkiem.
Od wieków była zabudowana drewnianymi domami mieszkalnymi i budynkami gospodarczymi, stajniami i oborami, kramami i jatkami. W końcu XVIII w. na Targowej istniało 71 drewnianych domów i domków, l dom murowany. Zamieszkiwało ją 930 mieszkańców, na Wołowej - 360. Byli wśród nich urzędnicy, rzemieślnicy, handlarze, wyrobnicy i nędzarze. Należała wtedy zresztą do jednej z najludniejszych ulic Warszawy. W czasie insurekcji kościuszkowskiej, po wkroczeniu do Pragi wojsk Suworowa, część zabudowy została spalona. Również rok 1808 przyniósł nowe wyburzenia, zwłaszcza po zachodniej stronie ulicy. A rozkaz Napoleona zabraniający wznoszenia murowanych budowli na przedpolu przyczółka praskiego, hamował rozwój ulicy. W okresie Królestwa Kongresowego odbudowa objęła tylko ul. Wołową, gdzie wybudowano 7 domów murowanych i około 50 domów drewnianych.
Dopiero po poprowadzeniu linii kolei petersburskiej i terespolskiej, a także ukończeniu budowy mostu Kierbedzia (1864) sytuacja przybrała korzystny obrót. Pod koniec XIX i na początku XX w. wybudowano na rogu ulicy Białostockiej i Targowej domy dla kolejarzy (do dzisiaj pod nr 70 zachował się wspaniały kompleks mieszkaniowy wraz z apteką z 1928 r. o secesyjnej fasadzie).
O targowisku przy Targowej można wyczytać w Ilustrowanym przewodniku po Warszawie z 1880 r.", że targ róg Wołowej i Sprzecznej to (...) targ największy, głównie hurtowy. Zaopatruje on właściwe targi miejskie. Sprzedają tu co piątek: bydło, trzodę chlewną, konie, bryczki, drzewo na opał obrobione, uprząż, zboże itp." Po zlikwidowaniu targowiska - na jego miejscu urządzono malownicze skwery, po bokach których ułożono jezdnie i chodniki.
Ulica z licznymi sklepami stanowiła centrum Pragi. Przez Targową puszczono tramwaj konny, łączący praskie dworce: Terespolski i Petersburski z lewobrzeżną Warszawą. Linia funkcjonująca przez piętnaście lat, przewoziła bezpłatnie podróżnych wraz z bagażami. Wagony nazywane popularnie "ropuchami", posiadały po 30 miejsc siedzących w środku oraz kilka na dachu, czyli na tzw. imperiale.
Po wybudowaniu mostu kolejowego pod cytadelą i połączeniu linią kolejową obu stron Wisły, ta  konna linia tramwajowa straciła rację bytu. W 1909 r. tramwaj konny został zastąpiony elektrycznym. Jego linia na odcinku ul. Targowej przebiega do dziś przez teren dawnego skweru, powstałego po likwidacji targowiska.
W 1916 r. ul. Wołową przyłączono do Targowej, nadając jej na całej długości nazwę Targowej, a w 1928 r. ulicę przeciął wiadukt kolei średnicowej, dzięki której podróżni korzystający z dworca na Pradze mogli dostać się do Śródmieścia.
W czasie ostatniej wojny zniszczenia wojenne szczęśliwie ominęły Targową, dlatego bezpośrednio po wojnie stała się główną ulicą Warszawy.
Obecnie Targowa, chociaż bardzo powoli, zmienia swój wygląd. Nowe lub wyremontowane obiekty stopniowo zastępują odrapane kamienice.

Przy Targowej 74 znajduje się gmach Centralnej Dyrekcji Kolei Państwowych. Zbudowany został według projektu Mariana Lelewicza, w stylu modernistycznym z elementami klasycyzmu, rozbudowany, z wysokimi dachami i kolumnadą dorycką. Mieścił od września 1944 r. siedzibę warszawskich władz miejskich, a od lutego 1945 r. centralne władze państwowe. Tu w 1944 r., kiedy po lewej stronie Wisły byli jeszcze Niemcy, zaczynało swoje istnienie "Życie Warszawy - pismo codzienne dla wszystkich sfer". Powstało z inicjatywy ówczesnego prezydenta miasta - Mariana Spychalskiego. Pierwszym redaktorem był Bohdan Skąpski.

Obok, po drugiej stronie al. Solidarności znajduje się Dworzec Wileński. Powstał w 1862 r. na wschodnim krańcu ul. Aleksandryjskiej (obecnie al. Solidarności) i dano mu nazwę Dworca Petersburskiego. Pierwsze jego budynki usytuowane były naprzeciwko dzisiejszej ul. Zaokopowej i sięgały aż do ul. Targowej. Zadaniem dworca była obsługa nowo zbudowanej kolei. W roku 1915 wielki pożar zniszczył wszystkie jego zabudowania. Nigdy ich nie odbudowano, a na tym miejscu wyrósł wspomniany gmach CDOKP.
„Życie Warszawy" miało jedną ze swoich pierwszych siedzib na Pradze także na Łochowskiej 37.

W latach międzywojennych przy ul. Targowej postawiono prowizoryczny budynek, a nazwę dworca zmieniono na Wileński. W 1939 r. budynek ten został spalony. Pozostał tylko murowany barak, spełniający dzisiaj funkcję poczekalni dworca autobusowego, a w nim... kaflowy piec, będący jedynym źródłem ciepła. Dworzec nigdy nie stał się przelotowym, jak początkowo planowano. Nigdy nie powstał planowany most kolejowy, który miał połączyć kolej petersburską z wiedeńską. Tę funkcję przejęła w 1865 r. wcześniej wspomniana kolejka konna, zamieniona w 1881 r. w tramwaj konny na szynach zwany "ropuchą" (po wybudowaniu Dworca Terespolskiego zaniechano korzystania z tej linii).
Dworzec Wileński obsługuje obecnie kolej podmiejską. Jego teren zajmuje powierzchnię 3,5 ha i przewija się tu codziennie 700 tyś. podróżnych. Na terenie dworca ulokował się bazar, gdzie można zaopatrzyć się w  przysłowiowe "mydło i powidło".
Powstające liczne projekty przebudowy dworca z różnych przyczyn nie były realizowane. Projekt powstały w 1997 r., przewidywał rozpoczęcie przebudowy w styczniu 1998 r. Proponowano w nim wybudowanie sześciopiętrowego biurowca i kilkupiętrowego supermarketu, hotelu i pięciokondygnacyjnego parkingu podziemnego. Wszystko miało stanowić kompleks ze szkła i metalu. W 2001 r. powstał nowy dworzec i kompleks administracyjny wraz z supermarketem Garrefour i wielopoziomowym parkingiem, nazywany przez Prażan „grejfrutem".

Odwiedź:

Już w listopadzie 1945 r., a więc w rok po wkroczeniu armii sowieckiej na Pragę, u zbiegu ulic Targowej i Solidarności, prawie naprzeciwko Dworca Wileńskiego, stanął potężny monument nazwany Pomnikiem Braterstwa Broni. Z czasem otrzymał on od warszawian przydomek „czterech śpiących", a gdy się ktoś rozpędził to dodawał jeszcze „trzech walczących". Projekt wykonał sowiecki major Grigorij Nenko. Rzeźba przedstawia żołnierzy polskich i radzieckich w akcji bojowej, a poniżej wartowników strzegących czterech stron świata. Przyobleczony w zieloną powłokę patyny i jakkolwiek żartobliwie czy złośliwie byłby nazywany, to jednak przypomina o prostych żołnierzach uwikłanych nie ze swojej winy w machinę wojny. Z drugiej strony nasuwa się jednak pytanie czy pomnik, jaki by nie był, to powinien stanowić w pierwszych dniach po wojnie najpilniejszą inwestycję w obróconej w zgliszcza Warszawie.
Na początku XX w., w miejscu dawnych targowisk pomiędzy ulicami Targową, Ząbkowską i Brzeską, powstał Bazar Różyckiego. Nazwę swą wywodzi od nazwiska właściciela placu, Juliana Różyckiego - drogisty i właściciela dwóch aptek. Od początku skupiał prowizoryczne pawilony, budki ze sklejki, stragany, w których handlowało się w zasadzie wszystkim. Nad główną jego bramą górował ciemnogranatowy kiosk z napojami gazowanymi i słodyczami, w kształcie syfonu, zwany „syfonią praską". Znajdował się tam do pierwszych dni II wojny światowej. Był on tak charakterystycznym elementem klimatu bazaru, że stał się bohaterem wiersza Adama Ważyka:


„Na Pradze mówi niezgrabny syfon
Idziemy słuchamy go wszyscy
Idą trzy kościoły gotyckie
jak trzej królowie nubijscy
Jedzie z warzywem ogrodnik panienka niesie swój suty warkocz
konie jak ludzie przechodzą na chodnik i stają jak niegdyś przed arką".

W czasie powstania bazar został spalony, a handel odbywał się w innych miejscach. Do najbardziej znanych należały targowiska: róg Radzymińskiej i Śnieżnej (tu królował handel naręczny), pomiędzy Ząbkowską, Brzeską i Białostocką (w tym miejscu znajduje się obecnie Szkoła Podstawowa nr 73) i na Nowej Pradze przy Strzeleckiej. Obecnie Bazar Różyckiego zajmuje powierzchnię 20000 m kw. Do niedawna był jednym z nielicznych miejsc w Warszawie, gdzie pozostały ślady po dawnym folklorze warszawskim. I podobnie jak Dworzec Wileński, od wielu lat oczekuje przebudowy. Opracowano kilka projektów, ostatecznie jest szansa, aby jeden z nich został zrealizowany jeszcze w tym stuleciu. A prażanie mają dosyć bałaganu jaki tam panuje. Chcieliby, aby ich dzielnica też kroczek po kroczku zmierzała do nowoczesności, z którą obecny bazar nie ma nic wspólnego.
Nie narzekała Targowa nigdy na brak lokali gastronomicznych. Dziś, to co innego... Na całej ulicy nie uświadczysz tradycyjnej, zacisznej restauracji czy kawiarni, gdzie można byłoby w miłej atmosferze porozmawiać. Targowa jak i cała dzielnica cierpi na ich deficyt.
Pod nr. 32, w kilka miesięcy po wojnie zagościła „Oaza" - największa i chyba najbardziej popularna na Pradze restauracja.
Niedługo się jednak cieszyła "Oaza" swoim rozkwitem. Upaństwowiona, zmieniała się powoli w zwykły bar mleczny, nie mający nic wspólnego z dawną świetnością. W latach 90. lokal przejęła spółka Arturos". W przebudowanym lokalu można było posilić się kurczakiem w najrozmaitszej formie. Jednak nawet zmiana modelu nie przyniosła wzrostu zainteresowania zakładem. Ostatecznie lokal zamknięto, a placówkę przejął Bank PKO BP na swoją filię.
Pod nr. 19 mieściła się jeszcze przed wojną knajpka Winkol". Prowadzili ją Państwo Ciborowscy. Po likwidacji, w miejscu Winkolu" nowe władze utworzyły istniejący do dziś sklep rybny.
Miała też ulica swoje kino - teatr Praga" pod nr 71.

Odwiedź:


Aleja Tysiąclecia

 Uliczka biegnąca od Kijowskiej do Kawęczyńskiej. Powołana do życia Uchwałą Urzędu Miasta z 31.01.69 r. i nazwana roboczo "Praską N-S" (północ - południe), stanowi smutną cząstkę Trasy Tysiąclecia istniejącej jedynie na planie zagospodarowania przestrzennego Warszawy. Plan ten jest ważny tylko do 2001 roku, a na realizację projektu nie ma niestety pieniędzy. Trasa Tysiąclecia  miała być jednym z ogniw obwodnicy śródmiejskiej po  praskiej stronie (Starzyńskiego, Słomińskiego, Okopowa, Raszyńska, Trasa Łazienkowska i Trasa Tysiąclecia). Przebiegałaby w rejonie ogródków  działkowych przy Międzynarodowej, Parku Skaryszewskiego, by po drodze wymieść domy mieszkalne na Grochowie, a następnie przeciąć tory kolejowe w rejonie Dworca Wschodniego, dobrnąć do Szwedzkiej i w ten sposób  połączyć się "węzłem żaba" z Bródnem i Trasą Toruńską. Stanowiłaby istotne odciążenie ulicy Targowej, rozładowując korki. Niestety po projekcie pozostała jedynie niewielka uliczka z górnolotną nazwą i jedynym blokiem mieszkalnym  o dalekosiężnym numerze 182.


KNYZIO © W-wa