Wstecz             Praga Północ: Kościoły

Bazylika Serca Jezusowego

W latach 1907 - 1923 przy Kawęczyńskiej wybudowano trójnawową Bazylikę Najświętszego Serca Jezusowego, która stanowi najznakomitszą budowlę ulicy i jedną z najokazalszych budowli sakralnych stolicy.
Jej budowę rozpoczęto w 1907 r. Fundatorami byli Maria i Michał Radziwiłł, znani ze swej charytatywnej działalności. Plany opracował Łukasz Wolski i spod jego ręki wyszedł projekt świątyni, wzorowany na wczesnochrześcijańskiej, rzymskiej Bazylice św. Pawła za Murami. Dwadzieścia cztery znajdujące się tu granitowe kolumny były uprzednio przeznaczone dla bazyliki rzymskiej, co stanowi najściślejszy łącznik z pierwowzorem. Kościół wznoszono konsekwentnie, mimo wybuchu I wojny światowej. Po odzyskaniu niepodległości zgromadzone fundusze pożarła inflacja. Zmodyfikowano wtedy projekt Wolskiego. Pieczę nad nim powierzono Hugo Kuderze. Odstąpiono m.in. od budowy wzniosłej wieży. W 1923 r. Papież Pius XI konsekrował świątynię i nadał jej tytuł Bazyliki Mniejszej. W 1931 r. kościół objęli Salezjanie. Po śmierci Hugo Kudery prace nad dokończeniem budowy przejął Andrzej Boni (projektant m.in. kościoła przy pl. Szembeka). Jest on autorem zaadaptowanego później na cele katechetyczne podziemia Bazyliki, gdzie mieści się również sala teatralna. Niedługo przed 1939 r. umieszczono w tympanonie fasady płaskorzeźby przedstawiające adorację Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tuż po wojnie ułożono posadzkę zaprojektowaną przez Stanisława Marzyńskiego i samych ojców Salezjanów. Dwaj z nich ks. Władysław Kilian i ks. Wiesław Poznański są współautorami fresków w absydzie prezbiterium, stylizowanych na sztukę bizantyjską, które przedstawiają świętych czczących Serce Pana Jezusa oraz samego Jezusa w mandorli wraz z personifikacjami Kościoła i Polski. Z lewej strony znajduje się przepiękna kaplica Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, której dekorację wykonał Jan Molga.W kopule kaplicy namalował Matkę Bożą z Dzieciątkiem, oraz wizję św. Jana Bosko, patrona i założyciela zakonu Ojców Salezjanów. Za Bazyliką od strony prezbiterium znajduje się dom inspektorialny i plebania  wybudowane  w  latach  osiemdziesiątych,  według  projektu Arseniusza Romanowicza. W trakcie realizacji pozostaje obecnie wieża zaprojektowana ongiś przez Jakuba Wolskiego, ale nigdy nie wybudowana. Znajduje się na niej m.in. niewielki dzwon, który jest wartościowym, pochodzącym z 1712 r. zabytkiem. 

Dzwon ten ma też swoją nie tak dawną historię. Jak opowiadał zmarły niedawno proboszcz parafii ks. Jan Gniedziejko, był on jako młody kleryk świadkiem niecodziennego wydarzenia. 

W 1953 r., kiedy zmarł Stalin, cały kraj miał przykazane pogrążyć się w żałobie. Wtedy do drzwi Bazyliki zapukało kilku funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa. Nakazali ówczesnemu proboszczowi bić w dzwony. Ten wezwał do siebie kleryków, wśród których był ks. Gniedziejko, i polecił wykonać nakaz. Klerycy ciągnęli za sznurek, a serce dzwonu biło żałośnie. I nagle - stała się rzecz dziwna: dzwon pękł...
Długo potem szukano specjalistów, którzy przywróciliby dzwon do stanu używalności. Na szczęście znaleźli się tacy. Dzięki pracownikom Politechniki Warszawskiej dzwon mógł nadal rozbrzmiewać swoim starym głosem. Obecnie umieszczony jest w jednym z "okienek" wieży.

 

Góra strony

KNYZIO © W-wa